Chciałem tobie w małym raju
Własną ręką chatkę wzniéść;
Jak ptaszęta żyją w gaju,
Takie życie chciałem wiéśdź!
Tyś nie chciała takiéj chaty;
Chciałaś abym sługą był,
Bym całował twoje szaty,
Twoję wolą święcie czcił!
Próżne chęci! ja mam Pana,
Tam w błękicie miészka Bóg!
Więc mi przebacz ma kochana,
Że nie klęknę u twych nóg!