Suń się łódko w miłym chłodzie,
Kiedy w głębi spią bałwany,
Obok ciebie księżyc w wodzie
Jak przyjaciel zaufany.
Brzég daleki w mroku zginął,
W stawie gwiazdy rozrzucone;
Tak mi, jakbym w niebo wpłynął
Nocném światłem ustrojone!
Jakto miło, w takiéj dobie
Uciéc z świata w słodką ciszę!
Ledwie czuję człeka w sobie,
Gdy mię moja łódź kołysze!