Księżyc sobie z małéj chmurki
Piękna łódkę zrobił;
W niéj wypłynął ponad wzgórki,
Srébrem świat ozdobił!
Ciebie nosi sen po niebie
I aniołki snuje,
Księżyc oknem szuka ciebie,
Usta twe całuje.
Gdyśmy Klaro w przeszłym roku
Razem przed nim stali;
Krążył sobie w miłym mroku,
Śmiał się tylko z dali!
Gdym cię witał przed twą chatą,
Gdym cię pocałował;
Nie mógł czasem patrzeć na to,
W chmurkę lica schował!