Mgły się kołysały w dali,
Strumień błyskał obok nas;
Myśmy w dalą poglądali,
I oboie zmilkli wraz.
Przesunęła oczy wkoło,
I za szyję wzięła mnie,
Potém w niebo wzniesła czoło;
Z powiek spadły łezki dwie.
Niwa słońce całowała,
Dzwonił gwar wieczornych much;
Błogość serca nam zalała,
I w niebiosa wzleciał duch!