I.
Tu siedzi złotem cześć koronowana,
Tu lekkiem piórem sława przyodziana,
Tu chciwość nieszczęśliwa
Zbiera a nie używa,
Tu luba roskosz i zbytek wyrzutny —
Pod niemi nędza prędka i żal smutny;
Tamże i krzywda i zazdrość przeklęta,
Przed którą biada zawżdy cnota święta.
Więc jeśli człowiek jednę skałę minie,
Wnet na to miejsce na inszą napłynie
Tak, iż snadź namędrszemu
Trudno pogodzić temu,
Aby przynamniej więznąć abo zbłądzić
Nie miał, chyba gdy kogo pan chce rządzić.
Wodzu prawdziwy i wieczna światłości!
Uskrom z łaski swej morskie nawalności.
A podnieś ogień portu zbawiennego:
Na który patrząc moglibyśmy tego
Morza chytrego zdrady,
Przebydź bez wszelakiej wady,
A odpoczynąć po tem żeglowaniu
W długim pokoju i bezpiecznym spaniu.