CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Pieśń dziadowska o św. Łazarzu

polaco

Na zakończenie

Tych dziadowskich pieśni,

Co zmilknąć muszą

Później, albo wcześniej,

Jeszcze wam jedną pieśń przynoszę w darze,

Drodzy Łazarze!

Sam jestem Łazarz,

Siedzę pod kościołem

Z rozwianym włosem

Z pochylonem czołem.

Skrzypkę mam w jednej, smyczek w drugiej ręce,

Czem was przynęcę?

O czem-że jeszcze

Zaśpiewać wam mogę?

Wywlokę z grobu

Łazarza-niebogę,

Tego dziadygę, którego pamięta

Biblija święta.

Za dawnych czasów,

Gdy jeszcze po ziemi

Chodził Pan Jezus

Ze skrzypeczki swemi,

Żył w ciepłych krajach — było to przed laty —

Łazarz bogaty.

Miał dużo pola,

Ogrodów i sadów,

Mieszkał w pałacu,

Nienawidził dziadów,

Sierdził się srodze, kiedy w jego progi

Szedł lud ubogi.

Pewnego razu

Tak-ci się wydarza,

Iż zaszedł Jezus

Pod pałac Łazarza;

Szpik ssie mu z kości głodny trud podróżny,

Pragnie jałmużny.

„Nie mam nic darmo,“

Tak Łazarz odrzecze,

„Masz, widzę, skrzypki,

Zagraj mi, człowiecze!

Tylko za piosnkę“ — tak mu zapowiada —

„Mam chleb dla dziada.“

Zagrał mu Chrystus,

A Łazarz niezwłocznie

Wyrwie mu skrzypki

I łajać rozpocznie:

„Ja ci pokażę, jak ci zagrać trzeba

Za kawał chleba.“

Ale zaledwie

Strun się dotknął smykiem,

Wszystkie mu pękły,

I z ogromnym krzykiem

Rzucił, zgniewaną potrząsając głową,

Gęśl Jezusową.

„Cóż to się dzieje?

Nie takie narzędzie

Miałem ja w ręku

I w majsterskim pędzie

Grałem rozgłośnie, hutnie i rozrzutnie

Na mojej lutnie.“

„Pyszny człowieku“

Jezus mu odpowie,

„Różni bywają

Na świecie majstrowie

Ale największy ten, co ma na względzie

Własne narzędzie.

Chcąc też skutecznie

Z pieśnią iść w zawody,

Trzeba porzucić

Sady i ogrody,

Trzeba porzucić śpichlerze i stajnie

Żyć, jak zwyczajnie.“

Usłuchał Łazarz

Jezusowej rady

I z gotowością

Szedł pomiędzy dziady,

Pomiędzy Pańskie poszedł apostoły,

Prawie że goły.

Lecz, że nietylko

Człeka w swej osobie

Chowa, lecz także i grajka,

Więc w grobie

Musiały czekać niebiańskiej litości

I jego kości.

Ale że Jezus,

Co chce, zrobić może,

Wywołał z grobu

W zmartwychwstannej porze

Cnego Łazarza, iżby był z nim razem

Grajków obrazem.

I on z Jezusem

Włóczy się po świecie,

Dzisiaj go jeszcze

Tu i tam znajdziecie:

Między biednymi, nie między panięty

Jest Łazarz święty.

Na zakończenie

Tych dziadowskich pieśni,

Co zmilknąć muszą

Później, albo wcześniej,

Jeszcze wam jedną pieśń przyniosłem w darze,

Drodzy Łazarze!

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Pieśń Baltii, Od morza jesteśmyPieśń irlandzka →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Pieśń dziadowska o św. Łazarzu
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-piesn-dziadowska-o-sw-azarzu--jan-kasprowicz-678602
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Pieśń dziadowska o św. Łazarzu», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-piesn-dziadowska-o-sw-azarzu--jan-kasprowicz-678602.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.