CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJózef Baka

Józef Baka · Ilustración

Panom Dyssydentom

polaco

Straszliwego Maiestatu Panie,

Dałeś rozum, dayże i poznanie

Jednéy prawdy nie omylnéy,

Ku zbawieniu nam przychylnéy:

Bo są głowy,

Jak u sowy

Bez rozumu,

Z fałszów tłumu

Przy uporze.

Jedenś Boże, ieden chrzest, ofiara,

Jedna dusza, iedna musi wiara

Bydź od ciebie,

Która w niebie

Twéy czeladzi,

Lud osadzi:

A zaś inna,

Jako gminna

Lud zawodzi,

Nader szkodzi,

Bo na wieki.

Chrystus, owce wabi do owczarni;

Krnąbrne kozły, pędzi do koziarni:

Swym rozumkom nie ufaymy;

Fałszu z prawdą nie zwiiaymy.

Ach szukaymy dusz Pasterza,

Nim śmierć chwyci z za kołnierza

Już pod nosem!

Mości Panie, grzeczny Dyssydencie

Nie bądź grzeszny, błędny, iak w odmencie

Wszak w momencie

Na okręcie

Z dusz ruiną

Ludzie giną:

Patrz! nie długa,

Twa żegluga;

W co styruią,

Gdzie kieruią

Lat zapędy.

Nie exkuza, że tak uczy kircha.

Bo odpowie skórka, tłusta ircha:

Gdy w kłopocie,

Jak w robocie

Śmierć wyprawi,

Nie zabawi.

Myśl nieboże!

Nie pomoże

Nic Anglia,

Saxonia.

W Park areszcie.

Wszak zawodzi korzyść, po respektach

Krótkich świata: bydź w wiecznych despektach,

Za kapłuna

Chuda truna;

Za wygody,

Wieczne głody;

Zła odmiana,

Dla Wać Pana!

Życie tłuste,

W cnoty puste

Zada maku.

Nie w Senacie, siądziesz w koszu, w saku

Nim doczołgniesz Nieba choć na raku.

Przeymą sidła, zamkną klatki,

Boś bez świętych, i bez matki.

Ach bez głowy!

Bez przymowy;

Gdzież iest ona?

A tu spona

Śmierci chwyta.

Myśl co wskórasz! co wygrasz? iak wiele?

Chyba kurka na twoim kościele.

Ten omdlewa,

To ci śpiewa:

Zbor bez krzyża,

Łask ubliża.

Ach niestety,

Łzy bez mety,

Bez waloru,

Dla uporu!

Już po czasie!

A gygdy psalmy nucisz Dawidowe,

Do iedności miéy serce gotowe:

Móy Dawidzie,

O cię idzie:

Radź o sobie,

W życia dobie;

Błagay Boga,

Nim nie trwoga,

Przeżegnay się,

Nawracay się:

Wszak Bóg czeka.

Ach bez Piotra bez iego stolicy

Tu Panowie są Ewangelicy!

Prościesz ducha,

Aby skrucha

Was zleczyła,

Przytuliła:

Taka rada,

Wszak nie zdrada!

Dyssydentom,

Konfidentom

W Polskiém państwie.

Sigue explorando

Por su autor
Józef Baka · 38 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← O wolności sumnieniaPanom uwaga →

Expediente

Autor
Józef Baka
Título
Panom Dyssydentom
Lengua
polaco
Época
Ilustración
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-panom-dyssydentom--jozef-baka-92459c
Cita recomendada
Józef Baka, «Panom Dyssydentom», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-panom-dyssydentom--jozef-baka-92459c.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.