CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Ognie pastuszków

polaco

Słoneczko poblakło,

Chłodny, późny wrzesień,

Włóczy się po pustem polu

Wygłodniała Jesień.

Śmieje się z swej nędzy,

Zżółkłe szczerzy zęby,

Nie ma biedna starowina

Włożyć co do gęby.

Stalowemi oczy

Naokoło błyska,

Nigdzie owsa, ni jęczmienia,

Tylko rżyska, rżyska.

Wszystko chciwe ręce

Sprzątły, w kopki, w kozły

Ustawiły, wysuszyły

I do stodół zwiozły.

Zegnie się i szuka,

Czy jeszcze pod miedzą

Pęki świeżych, czarnych ożyn

Nieruszone siedzą.

Gdzie tam! Świat nie głupi,

Wie, gdzie skarb niepłony,

Już je zjedli pastuszkowie,

Rozdziobały wrony.

Nikt się nad biedotą,

Chyba nie rozczuli,

Aż tu widzi jeszcze zagon

Niewybranych gruli.

A przed nią, naokół,

Po dołach i „grapach“

Palą ognie pastuszkowie

Z biczyskami w łapach.

Raduje się strasznie

Zgłodniała starucha

I nabiera krągłych grulek

Pełno do fartucha.

Wlot do najbliższego

Niesie je ogniska

I chłopiętom ucieszonym

W żarny popiół ciska:

„Macie to dla siebie,

Juhasowie mili,

Ale niech się przy was także

Starucha posili.“

Poblakło słoneczko,

Chłodny, późny wrzesień,

Włóczy się po pustem polu

Wygłodniała Jesień.

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Odi profanum vulgus (Kasprowicz, 1893)Oni i my →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Ognie pastuszków
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-ognie-pastuszkow--jan-kasprowicz-e5b483
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Ognie pastuszków», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-ognie-pastuszkow--jan-kasprowicz-e5b483.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.