Okręt w spokojnym porcie stanął na kotwicy,
Zdejmujcie żagiel na stronę,
Wiosła, maszty i rudel, ozdóbcie, sternicy,
Ozdóbcie w laury zielone.
Nawo! czyż przyjmą ciebie u portu z zapałem?
Czy twe obliczą korzyście?
Czyliż młodzież sarmacka armatnim wystrzałem
Z wieży pozdrowi twe przyjście?
Czy echo gór litewskich oszczędzi tu ciszę?
Zaliż rycerska starszyzna?
W kotły wam nie uderzy, majtkowie-przybysze,
I za swych synów nie przyzna?
Panno! daj pracownikom Twojej łaski użyć,
Przyjm ich z uśmiechem na twarzy,
Czyli pójdą w obozach rycersko Ci służyć,
Czy to na stopniach ołtarzy.