O! teraz, teraz, Królowo ziemi,
Weź Twoją drogę zorzmi jasnemi,
I na obłoku, gnanym wiatrami,
Spuść się na ziemię, zamieszkaj z nami!
Zstąp i zamieszkaj w kraju tych ludzi,
Co Twój przybytek wznieśli na Żmudzi,
Gdzie u podnóża Twoich ołtarzy
Wonnem kadzidłem ogień się żarzy.
I nie waż lekce modlitwę rzewną!
Choć w krajach zorzy świetniej Ci pewno,
Choć w loretańskiej i rzymskiej stronie
Więcej jest złota na Twej koronie, —
Choć enipejskich ludów gromada
Nie skąpą ręką dary Ci składa,
Choć Azyanie z wdzięczną rozkoszą
Wysokie wieże dla Ciebie wznoszą, —
Choć w całej ziemi dank Twój uznany,
I gdzie zamorskie Amerykany,
I gdzie zachodnie i wschodnie strony,
Wszędzie-ć ofiary, wszędzie pokłony.
Patrzcie, o! patrzcie, natężcie oko:
Obraz Dziewicy widzę wysoko!
Święte wołania słyszę w przezroczy,
I po błękicie obłok się toczy.
Zdjęły się w górę szare tumany,
I pierzchnął pomrok wiatrem rozwiany,
I gdzie się biały obłok migota,
Trysły promienie ognia i złota.
A kędy przejdzie i kędy błyśnie,
Tor swego przejścia cudny wyciśnie,
Śladem za chmurką, śladem ujrzycie
Ognistą taśmę w jasnym błękicie.
Ha! czy słyszycie, nizcy ziemianie,
Jaki w tej chmurze dźwięk i śpiewanie?
Cześć! cześć i sława! w błyskaniu burzy,
Grom po trzy razy tym dźwiękom wtórzy.
I wielkie słowo : „Cześć! cześć i sława!“
Po ziemi żmudzkiej echo rozdawa,
Drgnęły doliny i leśne liście,
Gdy odbijały głos uroczyście.
O! ciesz się, ziemio, z takiego gromu!
Dziś twoich modłów jest słuchać komu!
Śpieszajcie uczcić niebieską goście,
Bożej Dziewicy dary przynoście!