CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMaciej Kazimierz Sarbiewski

Maciej Kazimierz Sarbiewski · Barroco

Oda I. Do Jana Rywockiego, Jezuity

polaco

Na skale karpackiej rznę słowa,

Niechaj je czytają potomni,

Dziewica niech w pieśniach je wspomni,

A dziecię w pamięci zachowa.

Polacy, nic z naszych mozołów,

Że zamki murujem tak szczytnie,

Gdy Boża świątynia mchem kwitnie

I zielsko na dachu kościołów.

Na próżno armatnie moździerze

Wydają swój łoskot tak dzielny,

Gdy dzwonek oniemiał kościelny

I znikły pobożne pacierze;

Gdy służby rozdzielne są Boże,

Gdy serce nie w jedno kołata,

Gdy naród się w wierze nie zbrata,

Niewiele mu wszystko pomoże.

Niezgodna modlitwa, złe serce,

To wstrętna ofiara Jehowie:

Czyż dawno niezgodni Grekowie

Zginęli w kłótliwej rozterce?

Dymią się u Czechów ołtarze,

A ziemia węgierska tak blizka,

Patrzając na swoje zwaliska,

Łzy leje — bo Pan Bóg ją karze.

Patrz z Tatrów, Polaku, jak bystrze

Ta ziemia farbuje się krwawo!

Co trzody nad Sawą i Drawą!

Co ziemi bogatej przy Istrze!

Nie łacno, nie łacno te strony

Tureccy zdobyliby męże;

Lecz gdzież tu święcone oręże?

Gdzie umysł ku Bogu wzniesiony?

Czuł Węgrzyn niedolę nad krajem,

Nie szczędził na mury zachodów,

I szańce i baszty swych grodów

Otoczył usłużnym Dunajem.

Do czego te mury, do czego?

Gdy pomsta niebieska ogarnie,

Nie ujdzie, nie ujdzie bezkarnie,

Kto szydzi z Zakonu Bożego.

Głos Rzymu ogłaszam Lechicie:

Dziewica nad wami ma skrzydło.

Jej palcie sabejskie kadzidło,

Jej modły błagalne poślijcie.

Dziewico! kraj Lachów do Ciebie

Na klęczkach się modli w pokorze,

W poranku i ciemnym wieczorze,

Czy słońce południa na niebie.

My dla Cię w doświtki grudniowe

Po siedem kagańców zapalim,

I czystą Cię pieśnią wychwalim,

I damy-ć koronę na głowę.

Niechaj Bóg na zgubę nas nie da,

Bug, Wisła niech naszą krainą

Spokojnie do morza popłyną,

Nie bojąc się Turka ni Szweda.

Lecz cóż to? złudzenie w mem oku,

Czy w uchu? — gdyż oto w tej dobie

Głos wielki słyszałem przy sobie,

I jasność zadrgała w obłoku!...

Sigue explorando

Por su autor
Maciej Kazimierz Sarbiewski · 77 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Oda I. Do Egnata NolliuszaOda I. Do Publiusza Memmiusza →

Expediente

Autor
Maciej Kazimierz Sarbiewski
Título
Oda I. Do Jana Rywockiego, Jezuity
Lengua
polaco
Época
Barroco
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-oda-i-do-jana-rywockiego-jezuity--maciej-kazimierz-sarbiewski-ce87c1
Cita recomendada
Maciej Kazimierz Sarbiewski, «Oda I. Do Jana Rywockiego, Jezuity», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-oda-i-do-jana-rywockiego-jezuity--maciej-kazimierz-sarbiewski-ce87c1.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.