CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAdam Mickiewicz

Adam Mickiewicz · Romanticismo

Oda do młodości (Mickiewicz, 1899)

polaco

Bez serc, bez ducha — to szkieletów ludy.

Młodości! podaj mi skrzydła!

Niech nad martwym wzlecę światem

W rajską dziedzinę ułudy,

Kędy zapał tworzy cudy,

Nowości potrząsa kwiatem

I obleka nadzieję w złote malowidła!...

Niechaj, kogo wiek zamroczy,

Chyląc ku ziemi poradlone czoło,

Takie widzi świata koło,

Jakie tępemi zakreśla oczy.

Młodości! ty nad poziomy

Wylatuj, a okiem słońca

Ludzkości całe ogromy

Przeniknij z końca do końca!

Patrz nadół, kędy wieczna mgła zaciemia

Obszar, gnuśności zalany odmętem:

To ziemia!...

Patrz, jak nad jej wody trupie

Wzbił się jakiś płaz w skorupie:

Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;

Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,

To się wzbija, to w głąb wali;

Nie lgnie do niego fala, ani on do fali,

A wtem jak bańka prysnął o szmat głazu!...

Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:

To samoluby!

Młodości! tobie nektar żywota

Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę;

Serca niebieskie poi wesele,

Kiedy je razem nić powiąże złota.

Razem, młodzi przyjaciele!

W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele.

Jednością silni, rozumni szałem,

Razem, młodzi przyjaciele!...

I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,

Jeżeli poległem ciałem

Dał innym szczebel do sławy grodu.

Razem, młodzi przyjaciele!

Choć droga stroma i ślizka,

Gwałt i słabość bronią wchodu,

Gwałt niech się gwałtem odciska,

A ze słabością łamać uczmy się za młodu!

Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał hydrze,

Młodzieńcem zdusi centaury,

Piekłu ofiarę wydrze,

Do nieba pójdzie po laury!...

Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga!

Łam, czego rozum nie złamie!

Młodości! orla twych lotów potęga,

A jako piorun twe ramię!

Hej! ramię do ramienia! Spólnymi łańcuchy

Opaszmy ziemskie kolisko!

Zestrzelmy myśli w jedno ognisko

I w jedno ognisko duchy!...

Dalej z posad, bryło świata!

Nowymi cię pchniemy tory,

Aż opleśniałej zbywszy się kory,

Zielone przypomnisz lata.

A jako w krajach zamętu i nocy,

Skłóconych żywiołów waśnią,

Jednem stań się z bożej mocy,

Świat rzeczy stanął na zrębie,

Szumią wichry, cieką głębie,

A gwiazdy błękit rozjaśnią:

W krajach ludzkości jeszcze noc głucha,

Żywioły chęci jeszcze są w wojnie...

Oto miłość ogniem zionie,

Wyjdzie z zamętu świat ducha,

Młodość go pocznie na swojem łonie,

A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.

Pryskają nieczułe lody

I przesądy światło ćmiące.

Witaj, jutrzenko swobody,

Zbawienia za tobą słońce!...

Sigue explorando

Por su autor
Adam Mickiewicz · 173 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Nocleg (Mickiewicz, 1864)Osioł i pies (1893) →

Expediente

Autor
Adam Mickiewicz
Título
Oda do młodości (Mickiewicz, 1899)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-oda-do-modosci-mickiewicz-1899--adam-mickiewicz-48f1d4
Cita recomendada
Adam Mickiewicz, «Oda do młodości (Mickiewicz, 1899)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-oda-do-modosci-mickiewicz-1899--adam-mickiewicz-48f1d4.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.