Na świecie z znajomemi, tu z przyjaźnią żyję,
Kocham ile sił starczy, miernie jem i piję;
Od pustego fircyków odłączon hałasu,
Przegwizdywać ich nawet nie staje mi czasu.
Szczuplejsza tu daleko zabaw moich sfera,
Roskosz mi prawie wszystkie momenta odbiera.