Tym cię marmorem uczcił twóy Pan żałościwy,
Pomniąc na twoię dzielność, Glinko białogrzywy.
W tyś był dobrze godzien, nie podległszy skazie,
Swiecić na wielkim niebie przy lotnym Pegazie.
Ach nieboże, toś ty mógł z wiatry w zawód biegać,
A nie mogłeś nieszczęsny śmierci się wybiegać.