Co bez przyjaciół za żywot? więzienie,
W którem niesmaczne żadne dobre mienie.
Bo jeślić się co przeciw myśli stanie,
Już jako możesz, sam przechowaj panie!
Nikt nie poradzi, nikt nie pożałuje;
Takżeć jeśli się dobrze poszańcuje,
Żaden się z tobą nie będzie radował;
Sam sobie będziesz w komorze smakował.
Co ludzi widzisz, wszytko podejźrani,
W oczy cię chwali, a na stronie gani;
Nie słyszysz prawdy, nie słyszysz przestrogi,
Być, wierę, miały urość na łbie rogi.
Uchowaj boże! takiego żywota,
Daj raczej miłość, a chocia mniej złota.