Uczony gościu, ieśli sprawą mego cienia,
Uchodzisz gorącego letnich dni promienia.promienia,
Jeślić lutnia na łonie, i dzban w zimney wodzie
Tym wdzięcznieyszy, że siedzisz i sam przy nim w chłodzie:
Ani mię za to winem, ani poy oliwą:
Buyne drzewa nalepiey dżdżem niebieskim żywą:
Ale mię raczey daruy rymem pochwalonym,
Coby zazdrość uczynić mógł nie tylko płonym,
Ale i płodnym drzewom: a nie mów co lipie
Do wierszów? skaczą lasy, gdy Orpheus skrzypie.