....................
Więc z matką... kiedy wszyscy odeszli już sobie
Zostawiając nas samych, — weszliśmy oboje
Do pokoju, gdzie śmiercią tknięte ciałko twoje
Spoczywało, czekając na wieczny sen w grobie...
„Śpi jeszcze! wyszeptaliśmy razem — toż ciszej!
„Ostrożnie! bo się może przestraszyć... a chora,
„Blada taka...
Biedaczka!...
Możeby doktora?...
„Nie słychać jej... i ona, żeśmy tu — nie słyszy!...”
∗ ∗
∗
∗ ∗
∗