CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJózef Mączka

Józef Mączka · Modernismo

Mołotków

polaco

Bracie — na czole krzyż połóż ostatni,

oto idziemy w śmierć!... Kłamne nadzieje —

bowiem z tej krwawej nie wyjdziem już matni,

Na polach zamieć ogniowa szaleje —

wichry kul jęczą — i miota się spiż...

Bracie — na czole kładź ostatni krzyż! —

To pole dzisiaj krew nasza zarosi,

więc je po krańce ogarnij oczyma...

Patrz! tam wróg hardy w opłotkach się zżyma,

raz wraz broń celną do oka podnosi...

raz wraz błysk — salwa — i łoskot — i szum —

Bracie — to wyśnił się obraz Twych dum!...

Do szturmu idziem — dziś czwarty już raz —

⟨a pola w żywy zmienione są cmentarz⟩

Jakiś sen dawny... pamiętasz?... pamiętasz?...

Zapomnij! — bowiem wspominać nie czas! —

Sen roił grobów powiędłe wawrzyny,

a tu śmierć żywa — i żywe są czyny!...

Zawyły piekła... Huk — i dymów słupy...

to granat... Jezus Marya!! czyjeś ręce

rozpacznie lecą w niebo... ręce — trupy!...

Naprzód! — O bracie mój, nie myśl o męce —

oto jest śmierci purpura i tron...

bowiem tryumfem dziś każdy tu zgon!...

Cóż to?... jak kosą podcięte szeregi

walą się w ziemię... Padnij! — Chronić głowę!...

tam karabiny grały maszynowe...

przetrzymać ogień... Naprzód!... Zdwoić biegi!...

Tamci nie wstaną już — skrwawili łan,

to nic — śmierć biała uleczy ich z ran!...

Padnij!... ⟨Okopać się na krótką chwilę⟩

Ognia salwami!!... ⟨kule bez ustanku

szyją⟩ Przebiegać!... Od prawego flanku

coraz ktoś w złotym podrywa się pyle,

coraz ktoś z jękiem powali się z nóg...

Naprzód! przed nami opłotki — i wróg!...

Patrz — patrz!: po ziemi ryją się jak krety,

przedśmiertnych furyi podrywa ich szał...

burych szyneli zakłębił się wał —

Naprzód w opłotki — Hurra!.. . Na bagnety!...

Gruchnęły salwy u ziemi... »Złóż broń!« —

Hurra!!...

Dłoń podaj!... Bracie — podaj dłoń!

Pomóż mi — bowiem tak spieszno mi dalej

a z ziemi podnieść nie mogę się wzwyż...

Cóż to?... na piersiach... sznur kraśnych korali!...

bracie — na czole kładź ostatni krzyż...

niech Cię prowadzi naprzód Częstochowska!

to nic — ty nie płacz — zmień serce we spiż!...

Jakiś sen dawny w oczach mi się pali —

sen to — czy jawa — !?... Olszynka Grochowska!...

Tam, tam przed nami — patrz!... z bronią u oka

stanęli mierząc... Mgła oczy spowija...

Nie trudź się bracie — to rana głęboka...

Za Polskę!...

Jezus — Józef — i Marya!...

Sigue explorando

Por su autor
Józef Mączka · 48 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Modlitwa ułanów polskichMuzyka wieczoru →

Expediente

Autor
Józef Mączka
Título
Mołotków
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-mootkow--jozef-maczka-7c51b7
Cita recomendada
Józef Mączka, «Mołotków», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-mootkow--jozef-maczka-7c51b7.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.