Bracie — na czole krzyż połóż ostatni,
oto idziemy w śmierć!... Kłamne nadzieje —
bowiem z tej krwawej nie wyjdziem już matni,
Na polach zamieć ogniowa szaleje —
wichry kul jęczą — i miota się spiż...
Bracie — na czole kładź ostatni krzyż! —
To pole dzisiaj krew nasza zarosi,
więc je po krańce ogarnij oczyma...
Patrz! tam wróg hardy w opłotkach się zżyma,
raz wraz broń celną do oka podnosi...
raz wraz błysk — salwa — i łoskot — i szum —
Bracie — to wyśnił się obraz Twych dum!...
Do szturmu idziem — dziś czwarty już raz —
⟨a pola w żywy zmienione są cmentarz⟩
Jakiś sen dawny... pamiętasz?... pamiętasz?...
Zapomnij! — bowiem wspominać nie czas! —
Sen roił grobów powiędłe wawrzyny,
a tu śmierć żywa — i żywe są czyny!...
Zawyły piekła... Huk — i dymów słupy...
to granat... Jezus Marya!! czyjeś ręce
rozpacznie lecą w niebo... ręce — trupy!...
Naprzód! — O bracie mój, nie myśl o męce —
oto jest śmierci purpura i tron...
bowiem tryumfem dziś każdy tu zgon!...
Cóż to?... jak kosą podcięte szeregi
walą się w ziemię... Padnij! — Chronić głowę!...
tam karabiny grały maszynowe...
przetrzymać ogień... Naprzód!... Zdwoić biegi!...
Tamci nie wstaną już — skrwawili łan,
to nic — śmierć biała uleczy ich z ran!...
Padnij!... ⟨Okopać się na krótką chwilę⟩
Ognia salwami!!... ⟨kule bez ustanku
szyją⟩ Przebiegać!... Od prawego flanku
coraz ktoś w złotym podrywa się pyle,
coraz ktoś z jękiem powali się z nóg...
Naprzód! przed nami opłotki — i wróg!...
Patrz — patrz!: po ziemi ryją się jak krety,
przedśmiertnych furyi podrywa ich szał...
burych szyneli zakłębił się wał —
Naprzód w opłotki — Hurra!.. . Na bagnety!...
Gruchnęły salwy u ziemi... »Złóż broń!« —
Hurra!!...
Dłoń podaj!... Bracie — podaj dłoń!
Pomóż mi — bowiem tak spieszno mi dalej
a z ziemi podnieść nie mogę się wzwyż...
Cóż to?... na piersiach... sznur kraśnych korali!...
bracie — na czole kładź ostatni krzyż...
niech Cię prowadzi naprzód Częstochowska!
to nic — ty nie płacz — zmień serce we spiż!...
Jakiś sen dawny w oczach mi się pali —
sen to — czy jawa — !?... Olszynka Grochowska!...
Tam, tam przed nami — patrz!... z bronią u oka
stanęli mierząc... Mgła oczy spowija...
Nie trudź się bracie — to rana głęboka...
Za Polskę!...
Jezus — Józef — i Marya!...