Mój kumotrze, źle się dzieje,
Miota człekiem los;
Każdy z starego się śmieje,
Niczem siwy włos.
Nie tak za mych czasów było,
Każdy starca czcił,
Dzisiaj człeku tak nie miło,
Radbym już nie żył.
Wprzódy czy młody, czy stary
Kochał ojców swych;
Strzegł przykazań świętej wiary,
Dał życie za nich.
Dzisiaj za nic dawna cnota,
Wszystko w pieniądz dmie;
Wszystkiem u ludzi garść złota,
Źle się dzieje, źle!
Lepiej się też wprzódy działo,
Jak bujny był plon;
Stokroć z roli się wracało,
Darzył Bóg z wszech stron.
Żałujmy za nasze grzechy,
Wznieśmy w niebo głos:
Śliczny Jezus da pociechy
I osłodzi los!