Skądto płyniesz strumieniu,
Że tak mruczysz żałośnie?
Czy nie miło ci w cieniu,
Gdzie ten piękny gaj rośnie?
Może w obcéj krainie
Stał nad tobą mój luby,
I przy milszéj dziewczynie
Zdradnie śmiał się z méj zguby?
Może za swym szeregiem
Jadąc, wojną znękany,
Nad twym upadł gdzie brzegiem,
I obmywał swe rany?
Rany swoje obmywał
I nieznany nikomu,
Smutną piosnkę zaśpiéwał,
Myśląc o mnie, o domu?