W kolumny rozkaz padł — i w okamgnienie
szyk się sprostował — serc bijących szpaler...
I szedł szpalerem tym brygadyer Haller
wstępując zwolna przed front, na wzniesienie...
Gdzie okiem spojrzeć w szyk ― na wszystkie strony
widziałeś w oczach skry — i bladość twarzy...
Brygadyer czytał manifest cesarzy,
...a słowa biły nad wojskiem — jak dzwony!...
Skończył... W tej chwili ogromnem skupieniu
tłum się radością jak łzami zachłysnął —
i była cisza wkrąg — jak w podniesieniu...
...Wtem Haller szablą przed frontem zabłysnął —
Las szabel w górę z okrzykiem się wzbije:
Królestwo Wolne niech żyje!...
Niech żyje!!!
Baranowicze, 7. XI. 1916 r.