CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaStanisław Wyspiański

Stanisław Wyspiański · Modernismo

Legion — Scena XI

polaco

SCENA XI.

Za nami już święte miasto.

Spoczniemy tu podle bramy

przed nami drogi i bramy

i nieznane miasta i ludzie

o głodzie idziecie i trudzie.

Dobądźcie, co chlebów mamy.

Spoczniemy tu w podle bramy

O Roma, o Jeruzalemie!

Wyszliśmy biedni i pielgrzymi;

w trudach zejdziem ludy, ziemie,

szukając Jeruzalemu

o Jeruzalem, Jeruzalem nowa,

dążym ku miastu nowemu,

do Swiatła dążym nowego.

O Jeruzalem, Jeruzalem złota!

Dążym ku światłu twojemu

dobądźcie z chlebów, co macie

i z ryb i posiądźcie na ziemi;

podziel się darami bożemi

ze wszystkimi, którzy łakną i pragną.

Wody przynieście do krużów.

Jesteście dani za stróżów,

za ucznie Bożemu Słowu

(dobywają i zastawiają jadło na jednym ze sarkofagów; inni czerpają wodę u studni kamiennej; poczem zasiadają wszyscy społem do stołu).

oto woda ze świeżego zdroja,

oto chleby, oto ryby z połowu:

podzielisz nas darami sam

bierzcie, którrzyktórzy łakną i pragną;

jedzcie i pijcie do syta

weź chleb do ręki i złam

W Imię Ojca i Syna i Ducha,

dla wszystkich którzy brakną,

bierzcie oto chleb czysty

poznajemy Cię po świętym znaku,

po chleba rozłamaniu.

Sameś oto w nędzy i braku

a nędzy nie czujesz w kochaniu

bierzcie, oto chleb czysty;

podajcie wody ze zdroju,

Oto wody czystej pełne dzbany;

przeżegnaj i pij w pokoju

Smak wody: żywego smak wina.

O źródło bożego strumienia.

W Imię Ojca i Ducha i Syna,

poznajem źródło tworzenia.

Duch wam daje niebieskie obroki.

Pożywajcie i pijcie w pokoju.

O Cuda, czarodziejstwa uroki,

przemienił wodę ze zdroju:

smak wody, żywego smak wina

o źródło bożego strumienia,

błogosław czystość sumienia,

błogosław rzesze prostacze,

wierzące w Swiętość Tworzenia

Mistrzu, to niebieskie uroki,

przemieniłeś wodę we zdroju;

oto pijem spragnieni pokoju:

smak wody, żywego smak wina

oto cudów i przemian godzina.

Pożywajcie niebieskich obroków.

Bóg chwilę we wieczność zaklina

(dokoła powalonego sarkofagu, jako przy stole usiedli i pożywają; po chwili Mickiewicz, który był siedział pośrodku, wstaje i usiada nieco opodal a głowę na rękach opiera i twarz dłońmi skrywa).

siadłeś zdala na uboczy;

jakiż to cień duszę smuci

i smutek jaki pochłania

mówić mi serce zabrania;

w smutek się radość omroczy,

w żałość się wesele obróci:

oto stałość i siła kochania

wyrwi oścień, któryć serce wadzi.

Doświadczaj stałości kochania

zaprawdę wielu z was mnie zdradzi.

( Wstrząsnęli się wszyscy, zaniepokojeni, powstali i szepcą; po chwili jeden z nich zbliża się ku siedzącemu na uboczy).

czemużeś smutny

jako ptak w chwili odlotu,

jak żóraw w chwili powrotu

ku północy, do mojej ziemie

Przetożeś smutny

Że w nowej Jeruzalemie,

w Jeruzalemie złoty

pielgrzymi będą radośni;

przetom smutny mój miły,

że to nie ja, nie ja was wewiodę

za bramy te złote, do bram

o smutne, przesmutne loty.

Jakoż-byś odbiegł stado;

idziem za tobą gromadą;

czemuż-byś ostawał sam?

Brak-że do wzlotów siły?

nie ujrzę, nie ujrzę bram.

Przetom smutny pielgrzymia gromado,

jako muszę odbiedz stado,

chociażem zaprzysiągł wam

pozwól, niech głowę pokłonię,

na twoje piersi pochylę

pozostań, ostań tak chwilę . . .

Obawa moja niepłonną:

Miłość, jako gorycz mnie karmi, —

strój-że ten wam cięży pielgrzymi;

zalibyście nie woleli

w rzemieśle być i w urzędzie

miast,

do których wejdziem wędrowni

wiesz o tem, czyli dojdziemy;

skoro wiesz, skoro znasz, co będzie;

staniemy się słowem warowni;

rzeknij słowo, będziemy weseli

wy, którzyście się pierwsi pośpieli,

zaprawdę bądźcie weseli,

wiarą, bądźcie warowni:

ojczyznę będziecie mieli,

lecz zginiecie, jako ptacy wędrowni.

Zaprzysięgnijcie wytrwanie

przeto-żeś smutny

zginiemy, jako ptacy wędrowni

Żywot wasz: żywot pokutny.

Zaprzysięgnijcie wytrwanie

jakoż przysięgną wytrwanie,

gdy nie wiedzą twoi synowie, nie wiedzą:

gdzie ciała ich i serca odpoczną.

Odpowiedź powiedz wyroczną

Sam nie znam, gdzie głowę skłonię.

Uczyńcie, uczyńcie ślub,

zaprzysięgnijcie wytrwanie

powiedz odpowiedź wyroczną,

jako ci objawił Bóg

ciała wasze padną wysilone

i legną u rozstajnych dróg.

Uczyńcie, uczyńcie ślub

legniemy u rozstajnych dróg.

Powiedz odpowiedź wyroczną,

czy kiedy prochy powrócą,

u bram Jeruzalemu odpoczną?

Uczyńcie, uczyńcie ślub.

Zaprawdę rozpadnie się grób,

prochy się wasze rozwieją

po cztery świata strony;

zaprzysięgnijcie wytrwanie

wichry nasze prochy rozwieją

żegnajcie, żegnajcie się z Nadzieją,

uczyńcie, uczyńcie ślub;

oto ci, co dnie, co godziny rachują,

zmarnieją, jako prochy zmarnieją.

Uczyńcie, uczyńcie ślub.

zaprzysięgnijcie wytrwanie

żegnamy się, żegnamy z Nadzieją

Jeruzalem żywa wstanie!

A pamięć nasza czyli zostanie?

i pamięć o was zaginie.

Jeno życie wasze całe w czynie.

Słyszeliście Ducha wołanie

a pamięć nasza zaginie

a WIARA wasza zostanie

Niech się wypełni wołanie.

Wiara, wiara zostanie

Jeruzalem żywa wstanie!!

Sigue explorando

Por su autor
Stanisław Wyspiański · 91 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Legion — Scena VIIILegion — Scena XII →

Expediente

Autor
Stanisław Wyspiański
Título
Legion — Scena XI
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-legion-scena-xi--stanisaw-wyspianski-fb771f
Cita recomendada
Stanisław Wyspiański, «Legion — Scena XI», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-legion-scena-xi--stanisaw-wyspianski-fb771f.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.