CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Księga ubogich — XXVIII

polaco

XXVIII

A ci, co zaznawszy znoju,

Legli na wieki w tym boju,

Niech spoczywają w spokoju.

Pokładłeś ich, Panie Boże,

I żaden już powstać nie może

Na tym skrwawionym ugorze.

Skosiłeś ich ostrą kosą

I już swych głów nie podniosą,

Krwawą obmytych rosą.

W żołnierskiej, starej odzieży,

We krwi skąpany świeżej,

Hufiec przy hufcu leży.

Nim osunęły się plecy,

Któż w świętej trosce kobiecej

Gromnicznej nie skąpił im świecy?

Któż im przymykał powieki,

By ślepo szli w odmęt daleki

Wszystko chłonącej rzeki?

Aby ich uczcić i siebie,

Któż myślał o godnym pogrzebie,

Jak każą na ziemi i niebie?

Bez ojca usnęli i matki

I leżą pobladłe, by płatki,

Na tej pościeli tak rzadkiej.

Na tej pościeli tak krwawej

Z śmiertelnej legli obławy,

Czekają odejścia nawy.

O nawo ty przecierpliwa!

Twych żagli całunne przędziwa

Wichr ostateczny podrywa.

Odpłyń! nie czekaj tak zdradnie,

Że ci ich więcej wypadnie

Zgarnąć i zmieścić na dnie.

Psy-wichry urwały się z smyczy —

Odpływaj! masz dosyć zdobyczy,

Już o nią głąb morza nie ryczy.

Już paszcza ziemi niesyta

O dalszy karm się nie pyta,

Krwią przepełniła jelita!...

Odchodzą w nieznane strony —

Ni siostry ni lubej żony

W tej chwili niewyprzedzonej.

Ofiar zbrodniczych stuleci

Nie ujrzą już drobne dzieci —

Przestrach im w oczach świeci.

Idzie ich biedne mrowie,

Prowadzą je ręce wdowie

i staruszkowie-dziadowie.

Niejeden chyba miał brata —

Pewnie nim burza pomiata

Na drugim krańcu świata.

A może też u rubieży

Przy bracie rodzonym leży,

We krwi ubroczon świeżej.

Może ich rzucą pospołu

Tu do spólnego dołu,

Spólników krwawego mozołu.

Zali braterskim zwyczajem

Spojrzą na siebie wzajem,

Spólnym idący krajem?

Pod spólną kroczący władzą,

Gdzie świat się przyoblókł sadzą,

Czyż sobie ręce podadzą?...

Oczy-ś wyłupił im kulą,

Łokcie bez dłoni się tulą

Pod zakrwawioną koszulą...

Daj-że im, groźny Panie,

Wieczne odpoczywanie,

A ziemia niech ze krwi powstanie!...

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Księga ubogich — XXVIIKsięga ubogich — XXXI →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Księga ubogich — XXVIII
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-ksiega-ubogich-xxviii--jan-kasprowicz-ddabfb
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Księga ubogich — XXVIII», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-ksiega-ubogich-xxviii--jan-kasprowicz-ddabfb.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.