CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Księga ubogich — XXIII

polaco

XXIII

Takiego, jak kiedyś, zachodu,

Odkąd żyw jestem, nie pomnę:

Fale się ognia rozlały

Na chmur kłębiska ogromne.

Objęły wokrąg niebiosa,

Czerwienią przygniotły wzgórza —

W niesamowitych połyskach

Snać cała ziemia się nurza.

Trwoga wstrząsnęła ludźmi —

Pytali się, przerażeni:

„W jakąż się grozę nieszczęsną

Krwawa ta wróżba zamieni?

„Czy może głód się przyczołga

Z lebiodą i zwiędłym jarmużem?

Lecz przecież pola w tym roku

Ziarnem sypnęły dużem.

„Czy jakiś Szatan zawistny

W jesiennym zjawi się wichrze,

Podpali pełne stodoły,

W perzynę obróci śpichrze?

„Może w śmiertelnej koszuli

Przez świat przebiegnie powietrze

I zasób jego żywota

Jak pyłek nadrożny zetrze?

„Czy nie chcąc, aby się kiedy

Sny wypełniły spokojne,

Bóg, żądny pomsty i kary,

Okrutną ześle nam wojnę?

„Lecz za cóżby mścił się i karał?

Czy za to, że w walce, widomej

Dla ostatniego ślepca,

Ścigają nas same rozgromy?

„Czy za to, że w tych rozgromach,

Gdy żadna nam gwiazda nie świeci,

Patrzymy już tylko w nadzieję,

Jak ufne, pokorne dzieci?

„Hej! wszechpotężny ty Królu!

Rozgromicielu otuchy!

Nie daj, by po tym zachodzie

Przepadły o Tobie słuchy!

„Nie daj, by w ludzkiej rozpaczy,

Głębokiej, jak wielkie morze,

Zatonąć miało Twe imię,

Twoje Królestwo Boże!”

Tak z lękiem kłonili się jedni,

Tak drudzy się odgrażali

Z przestrachu, gdy niebo w tej krwawej,

Złowieszczej tonęło fali.

I oto jakżeż się sprawdza

Ten zachód dziwnie proroczy:

Po krańce niepewnej ziemi

Wojna swój rydwan toczy.

Mordercze rozsiewa kule,

Niszczące wszczyna pożary,

A z nią, któż wie, czy nie pełznie

Głód, ten przyjaciel jej stary.

Któż wie, czy nie zechce dopomódz

W tem światoburczem jej dziele,

Choć rok ten pod stopy żniwiarzy

Tak bujnem się żniwem ściele?

A za nim, któż nie wie, że losy,

Na jedną rzucone kartę,

Przyślą nam w straszną gościnę

Powietrze, z rodzeństwa czwarte?

A kiedy takie potęgi

Obejmą tu panowanie,

Czyż dla Bożego Królestwa

Choć jedno serce zostanie?...

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Księga ubogich — XXIIKsięga ubogich — XXIV →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Księga ubogich — XXIII
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-ksiega-ubogich-xxiii--jan-kasprowicz-0f9f34
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Księga ubogich — XXIII», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-ksiega-ubogich-xxiii--jan-kasprowicz-0f9f34.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.