CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaCyprian Kamil Norwid

Cyprian Kamil Norwid · Modernismo

Krakus książe nieznany — IV

polaco

IV.

Wnętrze groty szmaragdowej — w głębi zdrój — przodem stół zastawiony, przy nim usłane siedzenie nakształt łoża.

KRAKUS, we śnie.

Śni mi się — śni mi — że mi się śniło

Bolesne jakieś z bratem rozstanie,

Które się z ziarnka piasku, mogiłą

Stało — jak ściana, dzieląc mieszkanie.

— A ja mam cichą z szmaragdu grotę

I zastawiony stół owocami —

I jestem z kimsiś co kocha cnotę —

Muzykę słychać — jesteśmy sami —

Nic mi nie braknie — nie braknie — wcale —

Tylko że pragnę (porusza się) a nie mam czary! —

(Wstaje.)

Więc idę śpiący i pełen wiary

Gdzie słychać źródła szemrzące w skale

(Biorąc wodę ze źródła.)

Brązowym hełmu czerpnąwszy garłem

Piję — — a ciągle śnię: że umarłem —

(Pije z hełmu.)

ŹRÓDŁO.

— W miedziany kask

Księżyca blask

Nie tak upada niedbale —

Jak wód mych nić

Perłowa — lśnić

Schodzi pomiędzy korale.

KRAKUS, wieczerzając.

— A ciągle śni się — że mi się śniło —

Jakby mię ziemia przyjęła w gości,

Twór każdy witał — wszystko mówiło —

Jakbym się bawił źródłem mądrości —

ŹRÓDŁO.

Nakłonem chmur

Z za siedmiu gór

Rosnę — lecz w niebie się rodzę.

Rób-że jak chcesz,

Czy tam mnie bierz,

Czy tu, gdzie samo przychodzę —

KRAKUS.

Ciągle śni mi się jak rzecz prawdziwa,

Śni mi się ciągle że nikt nie baczy,

Iż w dziennym jawie, senne przędziwa

Wsnute są, niby na krosnach tkaczy.

Lecz nić ich ciągnie się i nie zrywa,

Nad światło szybka i migotliwa —

Spostrzerze ją człek — a nie zobaczy!

ŹRÓDŁO.

Nie jestem nic,

Ni rąk ni lic:

Wydźwięk mam tylko perłowy —

Rzemiosło moje

Ochładzać znoje,

Cóż chcesz od wody źródłowej? —

KRAKUS, kończąc wieczerzać.

Szczęśliwy człowiek, w śnie czy na jawie

Niczego nie chce, nawet i chcenia —

Brat żeby wiedział, jak ja się bawię! —

Gościnność jaka jest — u kamienia —

Jak wiele serca, braterstwa, ile

Próg mi okazał kopnięty nogą!

Nie rozdarłby mi twarzy ostrogą —

(Podnosi toast hełmem.)

Zdrowie twe — progu! leżący w pyle —

(Wychyla napój i wyciąga się do snu.)

ŹRÓDŁO.

— Dochodzić — trud

A dojść — jest cud —

Mniejsza, czy konno? czy pieszo?

Bo jedni z was

Mijają czas —

Drudzy mu ledwo wyśpieszą!

KRAKUS, we śnie.

Coś — coś — jakoby z pustelni słowa —

Jakobym spoczął już niedaleko —

Woda gdzieś jakby biła źródłowa

Za siódmą skałą, za siódmą rzeką —

Spocząłem w drodze — przez próg przechodzę —

Gdzie próg? — gród? — Rakuz? — kółko w ostrodze? —

(Po chwili.)

Ojciec mój — ojciec! co oni wleką?

To smoka tułów Ojcze! — to smoka —

Czy słyszysz? — cisza w koło głęboka —

ŹRÓDŁO.

Rycerzu wiedz

Żeś przyszedł ledz,

Gdzie ludzie progów nie kreślą;

Lecz ludziom Bóg

Zakłada próg —

Nie wszystko pełniąc jak myślą.

KRAKUS.

Snu jeszcze zetrzeć nie mogę z oka — —

ŹRÓDŁO.

— Więcej już nieśń,

Lecz pomń, że pieśń

Nie tylko z rany wylecza —

Sprobuj to sam

U smoka jam —

Rymem — ah! — będzie cios miecza.

(Przepadają ściany niewidzialnej groty i zamku. — Krakus na mchu w lesie śpiący zostaje jak pierwej — zorza poranna świtać zaczyna.)

ZORZA.

Wstawaj Książe! — czas w drogę —

KRAKUS, porywając się.

O! wiem — wiele wiem — — mogę! —

Sigue explorando

Por su autor
Cyprian Kamil Norwid · 176 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Krakus książe nieznany — IKrakus książe nieznany — V →

Expediente

Autor
Cyprian Kamil Norwid
Título
Krakus książe nieznany — IV
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-krakus-ksiaze-nieznany-iv--cyprian-kamil-norwid-06b9a1
Cita recomendada
Cyprian Kamil Norwid, «Krakus książe nieznany — IV», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-krakus-ksiaze-nieznany-iv--cyprian-kamil-norwid-06b9a1.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.