Na kobyle suchotniczej
Jedzie, jedzie… Chwil nie wiele…
Kosą brząka… Jedzie… liczy…
Bądźcie zdrowi, przyjaciele!
Precz z rozpaczą! skrzypki daj!
Graj kozaka, siostro, graj!
Seraf każdy z nut uczony,
Więc nie umie grać kozaka;
Wciąż rzempoli »elejzony« —
Zwaryowanie!… Dam drapaka,
Tak mi ten obrzydnie raj!
Graj kozaka, siostro, graj!