CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaKazimierz Władysław Wóycicki

Kazimierz Władysław Wóycicki · Romanticismo

Klechdy, starożytne podania i powieści ludowe (Wójcicki, 1922) — Wstęp

polaco

»Gmin baśnie prawi, bo gmin stare dziecię,

Gmin baśniom wierzy, bo mu przesąd wiarą«.

Tak mówią mędrcy wzgardliwi, a przecie

Ileż to baśni mieści prawdę starą?

Podania gminu niby sfinksy stoją,

Hieroglifami dokoła okryte,

Co nieraz dziwną symboliką swoją

Głoszą przedwieczne prawdy znakomite

Umiejmy czytać, a wiele tych baśni,

Wiele tych dziwnych fantastycznych znaków,

Iskrą mądrości dla nas się rozjaśni,

Co z Niebios zbiegła do serca prostaków.

Ileż to krąży śród gminu powieści,

Bajd czarodziejskich o skarbach zaklętych!

W nich leży symbol prawd wzniosłych i świętych,

A świat je w rzędzie dzikich bredni mieści,

Skarby zaklęte: Tam w mrocznej pieczarze,

Śród głuchej puszczy stoją beczki złota;

Tam się na stepie stos ognisty żarzy,

Siny płomyczek nad bagnem migota

Owdzie ponure zamczystko w ruinie,

Pod niem podziemia z żelaznemi wroty,

W podziemiach kotły i dębowe skrzynie,

W kotłach i skrzyniach złoto i klejnoty.

Z ust do ust wieść się w okolicy szerzy,

Wiedzą ludziska, gdzie skarby się kryją;

Lecz dotąd ręką nie tknięte niczyją,

Bo pod zaklęciem, bo piekło ich strzeże.

Bo ówdzie rękoma krwawemi

Znieśli te skarby z mordu i łupieży;

Te znowu zlane łzami sierocemi,

Na owych krzywda sług i kmieci leży.

Owdzie się znajdzie i praca gorliwa,

Owoc zabiegów całego żywota;

Ale i nad tem gniew Boży spoczywa,

Przeklęte złoto, zbierane dla złota!

Ich posiadacze, żyjąc tu na ziemi,

Dyabłu swą nędzną duszę zaprzedali,

Co dzisiaj siwym płomieniem się pali,

Z dyabłem czuwając nad bogactwy swemi.

Więc choć do skarbów tych znajoma droga,

Ktoby tam zechciał z złym duchem wieść boje?

Byli odważni i brali jak swoje,

Lecz jakoś straszno kusić Pana Boga,

Choć zmoże czarta znamię krzyża święte,

Zdobycz nie zawsze zdobywcę zbogaci;

Nieraz i mienie i duszę zatraci,

Bo klątwię wiodą te skarby zaklęte.

Tak lud nam prawi; tak wierzy w prostocie

Baśnią i to marną, przesądem nazwiecie?

Wszakże i dzisiaj na szerokim świecie

Skarbów zaklętych spotykamy krocie.

I dziś niejeden, złą chucią wiedziony,

W czarną godzinę wbiegłszy na rozdroże,

Zdarł z nędznej duszy święte znamię Boże,

By za grosz marny dać ją dyabłu w szpony.

I gdy mu sercem brudna chciwość miota,

Gdy nie dość skarbów, co znoszą złe duchy

Zdrady i krzywdy; w piekielne łańcuchy

Żonę i dzieci zakuje dla złota.

I nie trza zwalisk, ni ciemnych podziemi,

Ani szatana co straszy w noc czarną;

Zaklęte skarby będą zaklętemi,

Choć tam dzień jasny i ludno i gwarno.

A biada, kto ich dotknąć się ośmieli,

Już tam grosz każdy klątwa Boża gniecie

I choćby wyszedł z ręki krzywdzicieli,

Łzy pokrzywdzonych pójdą z nim po świecie.

Serce zastyga wskroś zgrozą przejęte,

Usta niemieją na on widok srogi

Klęsk tych, jakiemi znaczą swoje drogi

Nieprawe zbiory, te skarby zaklęte!

Ale nie każdy wziął z Nieba dar cudny

Jasnowidzenia wśród ziemskich zamroczy;

Nie jeden olśnął, patrząc w blask ułudny,

Aż Anioł śmierci otworzył mu oczy.

Sigue explorando

Por su autor
Kazimierz Władysław Wóycicki · 4 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← KlechdaPiszczałka (Wójcicki, 1922) →

Expediente

Autor
Kazimierz Władysław Wóycicki
Título
Klechdy, starożytne podania i powieści ludowe (Wójcicki, 1922) — Wstęp
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-klechdy-starozytne-podania-i-powiesci-ludowe-woj--kazimierz-wadysaw-woycicki-ec5e2d
Cita recomendada
Kazimierz Władysław Wóycicki, «Klechdy, starożytne podania i powieści ludowe (Wójcicki, 1922) — Wstęp», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-klechdy-starozytne-podania-i-powiesci-ludowe-woj--kazimierz-wadysaw-woycicki-ec5e2d.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.