CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Jungfrau (1912)

polaco

III.

JUNGFRAU.

I.

Granitów srebrny zrąb

w przewiewnych fioletach,

Na czole mając tkań,

sprzędzoną z śniegów mlecznych,

Pnie się w niebieską głąb

po mgieł sinawych grzbietach,

By symbol wiecznych trwań

i prawd strzelistych, wiecznych.

Nie wstrząśnie żaden grom

tą Jungfrau niebopienną,

Ni halny wichr, co bór

za jednym tnie zamachem:

Zaledwie lodu złom

gdzieś strąci w toń bezdenną,

Lub zwinne elfy gór,

kozice, przejmie strachem.

Tak stoi wieków wiek

ten prawd strzelistych, wiecznych

I wiecznych symbol trwań,

choć w przepaść gdzieś bezdenną

Grom strąca lodu zwał,

las ginie, giemza kona.

Przy szumie kaskad, rzek,

w powodzi skier słonecznych

Tak przędzie sobie tkań promienną,

milczących pani skał,

ta Jungfrau niewzruszona.

II.

Wsłuchany w dźwięki dum,

płynących z cierpień harfy,

Z pragnieniem wiecznych prawd,

z wiecznego żądzą bytu

Manfredów idzie tłum,

gdzie Jungfrau z chmurnej szarfy

Śnieżysty przędzie haft

na skroniach swego szczytu.

Stanęły u jej stóp

prometejowe rzesze,

Z rozdartych leją łon

ból świata i ból własny:

»Gotuje-li nam grób,

czy z głazów swych wykrzesze

Niszczący wszelki skon

żywota promień jasny?«

Tak płynie z dźwiękiem harf,

które wiecznego bytu

I wiecznych żądzą prawd

Manfredów stroją rzesze,

Rozpacznych odgłos mąk,

pijących krew im z łona.

A Jungfrau z chmurnych szarf

na skroniach swego szczytu

Śnieżysty przędzie haft

i mgławy włos swój czesze

Na nieb bezbrzeżny krąg

i milczy, niewzruszona.

III.

Wiecznego trwania znak,

wiecznego symbol życia

Zarzucił mgławy kask

na promieniste oczy;

Kamienny ginie szlak

śród śnieżnych chmur pokrycia,

Słoneczny gaśnie blask,

co lśnił po grzbietach zboczy.

»Ledwie w połowie dróg!

Za stadem giemz bez drżenia

Biegliśmy, a tu lód

i mgły i wiew mogilny!

Kto zbawi, Czart czy Bóg?

o mocy Przeznaczenia!...«

Tak on Manfredów ród

w rozpaczy łka bezsilnéj.

Zwolna się wieczny Byt,

znak wielkich prawd, z tej mroczy

Dobywa: chłodny blask

skał nagość opromienia...

Wędrowców zginął ślad...

tam nowe spieszą grona...

I strojna w śnieżny szczyt

i w wieńcu śnieżnych zboczy,

Zrzuciwszy chmurny kask,

z spokojem Przeznaczenia

W bezkresny patrzy świat

ta Jungfrau niewzruszona...

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← JudytKalwaryjskie dziady →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Jungfrau (1912)
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-jungfrau-1912--jan-kasprowicz-d45f46
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Jungfrau (1912)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-jungfrau-1912--jan-kasprowicz-d45f46.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.