Mniej szkodzi impet jawny, niźli złość ukryta.
Ukąsił idącego brytan hypokryta.
Rzekł nabożniś: psa obić, nie bardzo się godzi,
Zemścijmy się inaczej, lepiej to zaszkodzi.
Jakoż widząc, że ludzie za nim nadchodzili,
Krzyknął na psa, że wściekły, w punkcie go zabili.