CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAdam Mickiewicz

Adam Mickiewicz · Romanticismo

Golono, strzyżono (Mickiewicz, 1893)

polaco

U nas, kto jest niby chory,

Zwołuje zaraz doktory,

Lecz czując się bardzo słaby,

Prosi chłopa albo baby.

Ci ze swego aptekarstwa,

Potrafiają i podagrze,

I chiragrze i głuchotom,

I suchotom i głupotom

Radzić — a u nich wszkaże

Niemasz na upór lekarstwa.

Mieszkał Mazur blizko Zgierza,

Któremu zginęła suka,

Straż domostwa i śpichlerza.

Gdy jej z żalem i kłopotem

W okolicy całej szuka,

Wróciła się w tydzień potem.

Ledwie poznał, że to ona,

Bo była wpół-ogolona.

„O zbóje! żeby ją skryli,

Używając takich figli,

Że biedaczkę wygolili!“

„Powiedz raczej, że ostrzygli,

Robi mu uwagę żona,

Bo psów nie golą lecz strzygą.“

„A no patrzcież-bo mi go,

Ozwie się Mazur z przekąsem,

Jaka ty mi dyć uczona!

Mając gołe jak pięść lice,

Chcesz nauczyć nas pod wąsem,

Co jest brzytwa, co nożyce?

A nasz pan, co mu łysina

Prześwieca się jak ta psina,

Myślisz, że jest postrzyżona?“

„A wąsiki ekonoma,

Odpowiada zaraz żona,

Co mu wiszą jak u sosny,

A błyszczą jak namaszczone,

Sąż golone, czy strzyżone?“

„Bierz ci licho twego pana

I pana i ekonoma,

Dobrze, że jest suka doma,

Choć tak szpetnie ogolona.“

„Toć i jam się ucieszyła.

Odpowiada zaraz żona.

Że się suka powróciła,

ĆhoćChoć tak szpetnie ostrzyżona.“

Głupiaś z twemi nożycami!“

„I ty z twojemi brzytwami!...“

„Że golona, przypatrz-że się!“

„Że strzyżona, pokaże się.“

Tak się kłócą mąż i żona;

Miasto Zgierz całe się zbiega,

A krzyk wkoło się rozlega.

Ogolona! ostrzyżona!

Idzie sąsiad: „Niechaj przyjdzie,

Niech się wpatrzy i przekona.“

Idzie żyd: „Powiedz-no, żydzie,

Czy golona? Czy strzyżona?“

Od żyda aż do plebana.

Od plebana, aż do pana,

Sprawa zapieczętowana;

Co sąsiad i żyd dowodził,

Na to się ksiądz i pan zgodził,

Że wygrała męzka strona,

Że suka jest ogolona.

Wracają do domu strony,

Po drodze chłop pyta żony,

Czy wyroku treść pamięta?

Ona milczy jak zaklęta.

U progu suka ich wita.

„Pójdź tu, moja ogolona!“

Woła mąż. A kobieta:

„Pójdź tu moja ostrzyżona!“

Mazur wściekły już nie gadał,

Ani żonie odpowiadał;

Tylko wziąwszy pod rękawki,

Wlecze ją wprost do sadzawki

I topi jak kadź ogórków.

Ona nienawykła nurków,

Już się zachłysnęła nieraz;

On, trzymając za ramiona,

Gnębi, krzycząc: „A no teraz:

Czy golona? czy strzyżona?“

Biedaczka ze śmiercią w walce,

Czując skonu paraliże,

I na odpowiedź palcami,

Jakby dwiema nożycami,

Mężowi pod nosem strzyże.

Na ten widok uciekł z wody

Ona poszła do gospody;

On się puścił aż do Zgierza

I tam przystał za żołnierza.

Sigue explorando

Por su autor
Adam Mickiewicz · 173 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Gdzie dobrze, tam ojczyzna...Grób Potockiej (Mickiewicz, 1899) →

Expediente

Autor
Adam Mickiewicz
Título
Golono, strzyżono (Mickiewicz, 1893)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-golono-strzyzono-mickiewicz-1893--adam-mickiewicz-fb7711
Cita recomendada
Adam Mickiewicz, «Golono, strzyżono (Mickiewicz, 1893)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-golono-strzyzono-mickiewicz-1893--adam-mickiewicz-fb7711.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.