Szło dziecię przez rzeczkę
I niosło bułeczkę.
Przez figielki płoche
Rzuca w wodę trochę.
Rybki to spostrzegły,
Do bułki się zbiegły.
Oj, bardzo się zdało, —
Rybkom się jeść chciało!
I jak też myślicie,
Skąd tu przyszło dziecię?
Bóg je wiódł przez rzeczkę,
Bóg mu dał bułeczkę,
Bóg rączką kierował,
Rybki poczęstował.