Wpadła w strumyk pszczółka mała,
Skrzydełkami trzepotała.
Już w nich siłę utraciła,
O! w jakimże strachu była!
Gołąbeczek śnieżnopióry,
Na ratunek bliźnich skory,
Spuszcza listek: pszczółka rada
Na zieloną łódkę siada.
Skrzydła siłę odzyskały,
I uleciał owad mały.
Nikt o swem nieszczęściu nie wie:
Raz gołąbek siadł na drzewie,
Spokojny, szczęśliwy,
Aż tu myśliwy
Strzelbę wymierza, chce go zgładzić z świata...
Pszczółka przylata,
Utnie go żądłem w rękę:
Strzał ptaszynę mija —
Ocalona, swobodnie w powietrze się wzbija.
Tak zawsze dobroczynność wdzięcznością się płaci,
Nieśmy pomoc dla bliźnich i swoich współbraci.