CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMoschos

Moschos · Medieval

Europa

polaco

Luba Bogini, zrodzona z morza,

Europę śpiącą odwiedza,

W téj właśnie dobie gdy ranna zorza

Pomrokę nocy rozrzedza.

Kiedy spoczynek słodszy nad miody,

Milszy niż sama nadzieja,

Orzeźwia członki dziewicy młodéj

I lekko oczy jéj skleja.

W téj chwili widma zdarzenia pewne

Przed śpiącą zwykły malować,

Dziś się uwzięły Tyru Królewnę,

Wdzięczném marzeniem czarować.

Ujrzała we śnie dziwne zjawisko,

O nią dwie walczą dziewice,

Ta się zwie Azją, tamtéj nazwisko

Tak jéj nieznane jak lice.

Ziomka mówiła: To córka moja

Tu się zrodziła, tu wzrosła,

Na to jéj rzekła obca dziewoja,

I dłoń z przymileniem wzniosła.

„Jowisz mi przyrzekł dać tę dziewicę,

Więc mojamoją zowie się śmiało,

Jéj się imieniem wkrótce zaszczycę,

I wieczną okryję chwałą.

Zrywa się z łoża piękna królewna,

I serce mocno j jjéj bije,

Że to widziała tak była pewna,

Jak pewną była że żyje.

Długo w milczeniu siedzi samotna,

Jeszcze jéj mocno tkwi w myśli,

Tych obu dziewic postać ulotna,

I tak swéj duszy stan kryśli.

„Któryż mi z Bogów sny takie zsyła

I wprzepaśćw przepaść myśli mnie wtrąca,

Któż jest ta obca dziewczyna miła

Tak mojém sercem władnąca?

Uśmiech ma boski, tęschnę już za nią,

Tak przywabiała mnie tkliwie,

Czego sny próżno serce mi ranią?...

Może się skończą szczęśliwie.”

Rzekła. Już dłużéj snu niepamięta,

Zwołuje wierne od młodu

Swe rówiennice, hoże dziewczęta

Dobrego serca i rodu.

Z niemi lubiła czy walczyć w biegu

Czy kwiaty zbierać po łące,

Czyli w drzew cieniu przy morskim brzegu

Kąpać powaby rosnące.

Idą z Królewną i koszyk w ręku

Niosą do kwiatów zbierania,

By się z ich cieszyć woni i wdzięku,

I z fali morskiéj szemrania.

Ma i Europa koszyczek złoty

Chce w niego nazbierać kwiatki,

Dzieło Wulkana sztucznéj roboty

I upominek od matki.

Była wyryta piękna Iona

Na tym Wulkana utworze,

Jak przez Jowisza w ciołkę zmieniona

Błękitne przebywa morze.

Niewiedząc że to kochanka Bożka

Nad brzegiem ludzie zdumieni,

Patrzą jak młoda ładna jałoszka

Po słonéj płynie przestrzeni.

Owdzie przy ujściu żyznego Nilu,

Jowisz swą pieści kochankę

I jałowicę po trudach tylu

Znowu przemienia w ziemiankę.

Jak srebro płyną Nilu bałwany

Jowisz jest w złoto okryty

Tu ciołka stoi w barwie miedzianéj

Tam już w postaci kobiety.

Pod wieńcem kosza stoi Merkury

I Arga powieki mroczy,

Z niego powstaje ptak pięknopióry,

I setne rozwija oczy.

Jak wzdęty żagiel buja nad nawą,

Tak nad koszem pióra pawia,

W nim z nieśmiertelną Wulkana sławą

Kilka się zdarzeń objawia.

Ledwie na łąkę przyszły dziewczęta,

Mnogiemi cieszą się kwiatki,

A każda pilnie pracą zajęta,

Narcyssy rwie lub bławatki.

Ta hijacynta, inna fijołka

Ta złotem pyszne krokosze,

Inne zaś lilje i wonne ziołka,

Na wyścig zbierają w kosze.

Różę stoliścią w świeżość ozdobną,

Królewna mieści na łonie

Tak w gronie dziewic będzie ozdobną,

Jak Cypryda w wdzięków gronie.

Lecz niezadługo z szczęścia ponętą

Już się Królewna rozstanie,

Bo i skromności przepaskę świętą

Rozerwie lube kochanie.

Widzi ją Bogów władca i kocha,

Wre w nim namiętność szalona,

A tak jest silną Cypryda płocha,

Że i Jowisza pokona.

Próżno dziewicę widząc niewinną,

Junona baczność podwaja,

Król Bogów zdradę wymyśla inną,

I sam się zmienia w buhaja.

Nie jak ów buhaj w stajni żywiony,

Co dziki stada pilnuje,

Lub w jarzmo wprzęgły płytkie zagony,

Wzdłuż karkiem potężnym pruje.

Sierść ma wiśniową, srebro na skroni,

Rogi jak xiężyc rosnący,

Daje się głaskać każdego dłoni

Słodyczą ujmować chcący.

Oko błękitne, tęschne spojrzenie,

Dziewice zwabia, zdumiewa,

A z nozdrzy wonne wydając tchnienie

Balsamy w koło rozsiewa.

Stał przed Europą byk rozkochany,

Liże ją i wyskakuje,

Ona go głaszcze, ociera z piany,

I we śnie w czoło całuje.

Po téj pieszczocie ryknął z roskoszą,

Lecz jego ryk był tak błogi,

Jak melodyjne dźwięki roznoszą,

Nad wodą grające rogi.

Kląkł przed kochanką, grzbietu nadstawia,

Okiem i sercem ją woła.

A w tém do swoich dziewic przemawia,

Królewna płocha, wesoła:

Siądźmy na niego wszystkie pospołu

Widok ucieszy nas nowy

Tak łaskawego nie było wołu

Nic mu niebraknie prócz mowy.

Siadła, chcą inne, lecz byk się zrywa,

Rączo do morza przybiega,

Próżno rowiennic Europa wzywa,

Próżno się głos jéj rozlega.

On jakby Delfin bałwany porze,

To widząc Nimfy zdumiały,

Zbiegły się wszystkie, a wzdęte morze

Uciszył Neptun wspaniały.

Na jego roskaz morskie pieczary,

Posłuszny Tryton porzucił,

I brzmiącą konchą dla pięknéj pary,

Weselne pieśni zanucił.

Piękność na boskim siedząc buhaju

Lewą się rogów trzymała,

A prawą szaty aby jéj kraju

Słona woda nie zbryzgała.

Niebo i morze mając do koła

Gdy ziemi już nieobaczy,

Łez swych królewna wstrzymać nie zdoła,

I tak przemawia w rospaczy:

„Gdzie cię wędrowcze! nogi twe wiodą,

Brzegi Sydońskie już znikły.

Gdzie się ty słodką pokrzepisz wodą,

Gdzie znajdziesz pokarm twój zwykły?“

Niegdyś przez morza, kraje bezdrożne,

Szła tylko łódź lub Delfiny,

Jeśliś ty Bogiem, czemu bezbożne,

Są twoje myśli i czyny.

Może ty ptaka przebywać lotem,

Powietrza zechcesz przestworza,

Lepiéj ojczyzny obdarz powrotem,

I nie strasz przepaścią morza.“

„Morza się niebój, rzekł nato Jowisz

Mój przechód fale ucisza,

Powodu drogi wkrótce się dowisz

I poznasz we mnie Jowisza.“Jowisza.

Płonę ku tobie o dziewic perło,

Pojmę cię w Krecie za żonę,

Dasz mi, dasz synów, pod których berło,

Poddam ludy niezllczone.niezliczone.“

Co rzekł to spełnił: „StanęliStanęli w kresie,

Bóg zrzucił postać zmyśloną.

Tak, ten co na świat pioruny niesie,

W Europie miał narzeczoną.

Sigue explorando

Por su autor
Moschos · 10 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Amorek OraczemMiłość za miłość →

Expediente

Autor
Moschos
Título
Europa
Lengua
polaco
Época
Medieval
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-europa--moschos-3dd9bd
Cita recomendada
Moschos, «Europa», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-europa--moschos-3dd9bd.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.