CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaAdam Mickiewicz

Adam Mickiewicz · Romanticismo

Dziewica na rozdrożu

polaco

DZIEWICA.

Dwie drogi mam przed sobą, nie wiem, kędy wiodą:

Wychodzę na świat z domu, od ojca, od matki,

Szukać i zbierać życia doczesnego kwiatki,

Co mi będą pociechą, rodzicom nagrodą.

Lecz jakie są, gdzie rosną, nic wiedzieć nie mogę...

O mój dobry pielgrzymie! opowiedz mi drogę.

PIELGRZYM.

Nie błądzi, kto się pytać ma ufność, pokorę,

Bo błądząc szukać drogi — śmiertelnych udziałem.

Na usłudze podróżnych już się zestarzałem;

Wielu pyta, lecz późno; ty się pytasz w porę.

Dwa są życia ogrody i dwie do nich drogi,

Jedna idzie od wschodu, druga od zachodu:

Ta jest stroma, skalista i przybrana w głogi,

Do tego, kędy wiedzie, podobna ogrodu.

Twarda ziemia w ogrodzie i twarde są płody;

Przedniejszą tam ozdobą są dęby i skały;

Długo rośnie tam owoc, nim będzie dojrzały.

Na wysokich zbyt drzewach rwać trzeba jagody;

Niema tam chwil i godzin, same tylko lata,

Niema pór, jedna wiecznie panuje pogoda,

Niema farb, wszystko kryje jednobarwna szata,

Niema nowych zwyczajów, wiecznie jedna moda;

Nie znają tam, co różność, rozmaitość, mnóstwo,

Mieszkańcy tam jednacy, jako jedno bóstwo,

I myśl ich zawsze jedna, jako jedna wieczność,

Łączy przeszłość, obecność i przyszłą konieczność.

Na cierniach i opokach spoczywa wygoda,

Wpośród trudów błogiego zażywając stanu,

Ich użycia żywota godłem zdrowa woda,

A ich duszy obrazem — cisza oceanu.

Ten ogród jest ogrodem Cnoty-czarownicy,

Niepowabny i groźni tam siedzą strażnicy;

Lecz kto ufa, że Boga, że siebie nie zdradzi,

Lew mu bramę otworzy, słoń go zaprowadzi.

Na prawo widzisz drugą, druga idzie ścieżka,

I gładka i pochyła, kwiatami ozdobna,

Do tego, kędy wiedzie, ogrodu podobna.

Tam druga czarownica, zwodna Rozkosz mieszka.

Widziałaś w piękne lato przy zachodzie słońca,

Na powietrzu krąg drobnych, niezliczonych muszek?

To jest obraz mieszkańców, ich myśli, serduszek,

Ich żywota w ogrodzie i obraz ich końca.

Murawa tam posłaniem, lecz wpośród uśpienia

Nie odświeża mieszkańców balsam ukrzepienia;

Różnobarwnym czarują tam kwiaty kolorem,

Lecz które kwitły z rana, więdnieją wieczorem.

Tam mieszkańcy tak różni, jak różne owadki,

Ich myśli tak odmienne, jak odmienne kwiatki.

Używają ogrodu, nie syci ogrodu;

Piją miód, i wypiwszy, niekontenci z miodu.

Nie myślą tam, co było, co będzie za długo,

Chcą samą, coraz inną obecnością władać,

Jedną czaszą słodycze, gorycz piją drugą,

Śmieją się, aby płakać, latają, by spadać;

Ich jestestwo tak lekkie, jak puszek i cienie,

Tron ich sławy dźwigają zefirów ramiona,

Obrazem ich żywota jest senne marzenie,

Ich szczęście błyskawica, oślepi i kona.

Kto w próżnym między ziemią a niebem zakresie

Chciałby mieć rydwan szczęścia, ciągnion przez powiewy,

Niech tu idzie z ufnością i nadzieją Ewy,

Wąż mu bramę otworzy, motyl go zaniesie.

Masz ogrody i drogi, masz otwarte pole,

Lecz wybór chciej, dziewico, na twej zważyć szali;

Bo żeby woleć jedno, na to Bóg dał wolę,

A rozum, byśmy z woli przed nim sprawę zdali.

Sigue explorando

Por su autor
Adam Mickiewicz · 173 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Dzieńdobry (Mickiewicz, 1826)Dzwon i dzwonki (Mickiewicz, 1893) →

Expediente

Autor
Adam Mickiewicz
Título
Dziewica na rozdrożu
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-dziewica-na-rozdrozu--adam-mickiewicz-70e014
Cita recomendada
Adam Mickiewicz, «Dziewica na rozdrożu», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-dziewica-na-rozdrozu--adam-mickiewicz-70e014.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.