CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kochanowski

Jan Kochanowski · Renacimiento

Dryas zamechska (Kochanowski, 1857)

polaco

Co to za gość o siostry! przyszedł w nasze kraje?

Sama twarz i uroda, sam statek wydaje,

Że zacny człowiek jakiś, a król bez wątpienia,

Onych cnych bohaterów jeszcze snadź nasienia.

Znam cię o zacny królu! — chociaż bez korony,

Ani w różny od inszych ubiór obleczony;

Znam cię, o królu polski! — choć tu między lasy

Z dzikim zwierzem przebywam po wszytki swe czasy.

I nas o twym przyjeździe głosy dochodziły

I z tych lasów na oczy ludzkie wywabiły,

Abychmy też twoję twarz wdzięczną oglądały

I gościa tak miłego mile przywitały.

Bądź zdrów na długie czasy, królu wielowładny!

A w twoich pięknych myślach daj ci boże! snadny

Skutek widzieć; znaczy się z początków koniecznie,

Czego już i na dalszy czas ludzie bezpiecznie

Po tobie czekać mogą; tylko prosić trzeba

Aby bóg dobrej radzie błogosławił z nieba.

Mnie jednej, twoję dzielność i twe słysząc sprawy,

Serce nieomylnie tuszy: że cię z Bolesławy

Rowno Polska kłaść będzie; a ty nie ustawaj,

Ale dobrych początków coraz dokonywaj

Jeszcze lepiej. Z królów rząd; póki Polska miała

Pany rządne, taka więc i szlachta bywała.

Królu! możesz mi wierzyć, że za lat dawniejszych

I ludzie obyczajów byli pobożniejszych;

Nie były takie lichwy, ani waśni takie,

Rychlej mierność i cnoty kwitnęły wszelakie;

O elekcyach sobie głowy nie zmyślali,

Żadnych praktyk i tego słowa snadź nie znali,

Ludzie z sobą uprzejmie, nie za tarczą żyli,

Starsze w leciech, także też przełożone czcili.

Ale jako panowie jęli się próżnować,

Tóż i poddannym zaraz poczęło smakować;

Zkąd gadki niepotrzebne, zkąd i wiary różne

I łakomstwo urosło i utraty próżne.

Praktyk się namnożyło, nie masz uprzyjmości,

Żaden nie jest uważon w swojej dostojności,

Cnoty wszystkie zagasły, mąż dobry nowina,

Serca w ludziach oziębły, strach nas Tatarzyna.

To ty, o możny królu! łatwie wynicować

Wszytko możesz, tylko chciej jawnie pokazować,

Że jako sam przystojność i cnotę miłujesz,

Tak niewstydu i fałszu drugich nie lubujesz.

Łacno swą wolą, łacno objeździć królowi;

Pilecki, będąc panem temu tu Zamchowi,

I na niedźwiedzich jeździł: prawo kolca twarde;

Komu je na nos włożą, powiodą i harde.

Ale o tem natenczas dopuść bogu radzić,

Który wszytki twe sprawy zawdżdy zwykł prowadzić

Do szczęśliwego kresu; sam po ustawicznych

Pracach odpoczyń sobie w tych tu lesiech ślicznych.

Jeśli chcesz rzek przezornych pławem napaść oczy:

Tu Sopot i Tewnica swoję rosę toczy,

Tu Tanew niehamowna San prędki napawa,

A Tenwi dwóch ochotna Rdzina nie wydawa.

Ale jeśli cię raczej myśliwa myśl wiedzie,

Na dzikie wieprze jechać abo na niedźwiedzie,

Lubo sarny po puszczy gonić wiatronogie:

Wszytkiego tu królu mój! najdziesz mnóstwo srogie.

A teraz więc te wszytkie puszcze i ze wsiami

Król polski opatruje zawżdy starostami,

Ale przed laty (patrzaj, jako wiek nasz dawny)

Trzymał to Iwan Kustra z Krzeszowa mąż sławny,

Który Leżajsko na swym gruncie zbudował,

Tu Lukową założył, a we Pszy panował,

Potem, kiedy plemienia jego się zebrało,

Wszytko to po nich królom w ręce się dostało.

Tak na świecie nie masz nic własnego nikomu,

Dziś to moje, a jutro będzie w inszym domu,

A potem jeszcze w inszym, i w drugim i w trzecim,

A my jako suchy list na dół z drzewa lecim.

Dłużej cię bawić królu nasz! nam się nie zdało,

Podobno i to, abo bez podobno mało

Co grzeczy; ale w lesie nie uczą wymowy,

Prostemi tu swe rzeczy odprawujem słowy.

Ani my w mieście ani na sejmach bywamy,

Ani tam w krasnych onych mowców twych słuchamy,

W lesiech lata swe trawiem z Fauny rogatemi,

Co wy podobno mężmi zowiecie dzikiemi;

Tam abo wieńce wijem, abo tańcujemy,

Trafi się, że z Dyaną czasem polujemy;

To są nasze zabawy, póki topor ostry

W modrzewiu nie namaca dusze której siostry.

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kochanowski · 698 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Dryas zamechska (Kochanowski, 1803)Epit. Andr. Bzickiemu kaszt. chełm. →

Expediente

Autor
Jan Kochanowski
Título
Dryas zamechska (Kochanowski, 1857)
Lengua
polaco
Época
Renacimiento
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-dryas-zamechska-kochanowski-1857--jan-kochanowski-e44917
Cita recomendada
Jan Kochanowski, «Dryas zamechska (Kochanowski, 1857)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-dryas-zamechska-kochanowski-1857--jan-kochanowski-e44917.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.