Pragnąłeś pieśni odemnie,
Nie spełnię twego żądania;
Przyjm te odmowę przyjemnie,
Nie mam ochoty śpiewania.
Czas i przeciwność okrutna
Odstraja lutni méj struny,
Zewsząd dla mnie przyszłość smutna
I miłości i fortuny.
Tobie się szczęście uśmiecha
I miłość praw twoich słucha,
Twe serce darmo nie wzdycha
I król ci pozwala ucha.
A kiedy losu wymiarem
Same mi chęci zostają,
To dla mnie niemałym darem,
Że ci wyroki sprzyjają.