Śmieszne to twoje stróny, wszytko coś o niebie
Chcą nam śpiewać, do tego wiodąc też i ciebie,
Abyś się nabożnemi piosneczkami bawił,
A świeckim się surowo, jako trzeba, stawił.
Ja radzę, słuchaj ty mnie: co tobie do nieba? 5
Śmiertelnemu o świecie tylko myśléć trzeba.
Wszak jeśli kiedy w niebie (acz nie tuszę) będziesz,
O niebie, nie o świecie świętym tam zagędziesz.