Dzielny mistrzu, zrób mi krużę,
Wiosnę mając na widoku,
Tę młodziuchną porę roku,
Która daje pierwsze róże.
Rzeźkie koło ucztowników,
A nie bożych przeciwników,
Lecz co godnie bogom płuży
Wyryj mi na onej kruży.
Bacha, najmilszego syna
Zewsowego, daj na przedzie,
I Cyprydę, nimfę wina,
Która rej z Hymenem wiedzie:
I Erosy niech też koło
Charyt gżą się, drwią wesoło
I bujają się bez ładu
Pod sklepieniem winogradu;
Pięknych chłopiąt lik niech stanie
Zasłuchany w Feba granie.