Nie wiem, co mi się stało, mój hrabia, u ciebie,
Tyś mi sam tylko wlazł w łeb, jam zapomniał siebie.
Nie trunek ci to sprawił, ale twoja cnota,
U której droższa dobroć, niż gromada złota.
Lecz masz-li we mnie trunkiem dobroci dobywać, 5
Nie każ-że mi u siebie tylko raz w rok bywać,
Boć mi przydzie przed czasem ujźrzeć się z świętemi:
Będę-li się tak pisał z obyczajmi swemi.