CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaTaras Szewczenko

Taras Szewczenko · Romanticismo

Do muzy (Szewczenko)

polaco

DO MUZY.

— Czy nie czas przestać już, niebogo,

Sąsiadko Muzo, z drżeniem, z trwogą

Pajęczą nić tych wierszy pleść?

Niedługo — pora wozy wieść…

Gwiaździsty szlak, daleka droga

Na tamten świat do Pana Boga.

Gdy przyjdziem, rzekniem: „Dobry człek…

Zmęczylim się i postarzeli,

A żeśmy w sercu cośta mieli,

Noclegu prosim. Starczy kąt,

Choć w każdej jego ścianie ćwiek…

Ze świata przyszlim… Kawał stąd!…“

— Ej nie idźmy jeszcze, zdążym!

W tej tu kurnej chacie

Ot zostańmy jeszcze chwilę.

Spójrzmy na świat, bracie.

— Spójrzmy raz ostatni, dolo.

Hej, hej, świat… Rozłogi…

Świat głęboki! jaki cudny!…

Tam — to kwitną głogi…

Pójdźmy, siostro. Niwą, runią

Zajdziem aż na wzgórze.

Tam usiądziem, będziem patrzeć.

Kłosy… Ciernie… Róże…

Twe siostrzyce, starowino,

Gwiazdy wiekuiste,

Hen o złotych żaglach płyną

Przez morza świetliste.

Wieczór… Teraz czas już, siostro.

Wieki trwa ta droga!…

Przeżegnajmy się, we dwoje

Ruszym w imię Boga.

Gdy nad rzeką zapomnienia

Staniem cieniów zjawą,

Pobłogosław ty mię wtedy

Wieczną świętą sławą!

................

Lecz zanim przyjdzie to i owo,

A nuże, skłońmy się po pas

Eskulapowi jeszcze raz:

Zmędrkuje może łysą głową,

Charona z prządką Parką wraz.

A póki w tyglu zwarzy ziele,

Z bogami strojąc ceregiele, —

My będziem tworzyć epopeję,

A gdy pomyślny wiatr powieje,

Przelecim ponad ziemią, śmig!

I w heksametrach potem w mig

Opiszem piekniepięknie te przygody —

Na strychu będą je na gody

Czytywać myszy… My tymczasem

Śpiewywać będziem prozę — basem.

Nam idzie to jak z nut…

Siostrzyco!

Srebrzystowłosa Beatryczo!

Lecz nim ostatni ognik skona,

Ty wiedź mię raczej do Charona.

Przepłyniem Lety mętne ciemnie

I — podczas starca z tłumem zwad —

W zanadrzu może potajemnie

Przeniesieni sławę w wieczny świat…

A zresztą, siostro… Toć i sam,

I bez niej też wytrzymam tam,

Gdy będę mógł nad Flegetonem

Lub i nad samym Styksem w raju,

By nad Dnieprowym gdzieś zatonem,

Zbudować chatę w świętym gaju.

Postawię sobie chałupinę,

Naszczepię wokół młody sad,

A potem ciebie w cieniu rad

Ugoszczę — może nawet winem.

Przypomnim Dniepr i Ukrainę,

Zieloność siół, futorów ład,

W stepowej dali mogił ramy —

I znów wesoło zaśpiewamy…

Sigue explorando

Por su autor
Taras Szewczenko · 49 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Do H. Z. w UkrainieDo poezyi →

Expediente

Autor
Taras Szewczenko
Título
Do muzy (Szewczenko)
Lengua
polaco
Época
Romanticismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-do-muzy-szewczenko--taras-szewczenko-7d7e0f
Cita recomendada
Taras Szewczenko, «Do muzy (Szewczenko)», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-do-muzy-szewczenko--taras-szewczenko-7d7e0f.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.