Kiedyś już swoję drogę szczęśliwie odprawił,
Że cię Bóg w dobrym zdrowiu do ojczyzny stawił
Tak jako-ć Kochanowski serdecznie winszował,
Który, znać z jego rymów, iże cię miłował.
Jużeś też zetrwaj z nami; mnie chocia jednego 5
Uciesz sobą, który cię wyższej zdrowia swego
Miłuję, mój mieczniku, i nie pierwej w tobie
Przestanę się ja kochać, aż mię zawrą w grobie.