Radzę Janie, day pokóy przedsięwzięciu swemu:
Bo bądź krótko, bądź długo, przecie prziydzie ktemu,
Ze się człowiek obaczy: a co mu dziś miło,
To mu będzie za czasem wstyd w oczu mnożyło.
Tę roskosz, którą teraz tak drogo szacuiesz,
Puścisz taniey pochwili, gdy prawdę poczuiesz,
A tak co ma czas przynieść, uprzedź go ty raczey,
Odmień swóy bieg, a żagle nakręć wczas inaczey.
Swiadomeś słów łaskawych, i piękney postawy,
Zdradę widzisz: znayże więc, co przyiaciel prawy.
A ty o morska Wenus, chluśniey zraz tey paniey,
A pomści się wzdychania i moich łez na niey.