Od wieków trwał na puszczy dąb jeden wyniosły,
W cieniu jego gałęzi małe drzewka rosły.
A że w swojej postaci był nader wspaniały,
Że go dorość nie mogły, wszystkie się gniewały,
Przyszedł czas i na dęba spełnić srogie losy.
Słysząc, że mu fatalne zadawano ciosy:
Cieszyły się niewdzięczne; wtem upadł dąb stary,
Połamał małe drzewka swojemi konary.