Nie rzekł iako żyw żaden więtszey prawdy z wieka,
Jako kto nazwał bożym igrzyskiem człowieka.
Bo co kiedy tak mądrze człowiek począł sobie,
Zeby się Bóg nie musiał iego śmiać osobie?
On, Boga nie widziawszy, taką dumę w głowie
Uprządł sobie, że Bogu podobnym się zowie.
On miłością samego siebie zaślepiony
Rozumie, że dla niego świat iest postawiony.
On pierwey był, niżli był: on chocia nie będzie,
Przecie będzie: próżno to, błaznów pełno wszędzie.