CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMichał Bałucki

Michał Bałucki · Modernismo

Cicha miłość — IX

polaco

Jest przy Panny Maryi kościele

Chryst cudowny, w smutnym grobów cieniu;

Co wieczora przy lampy płomieniu

Ujrzysz ludzi modlących się wiele

Na kamieniu, co od klęczek zgięty,

I patrzących łzawo w obraz święty.

Na obrazie Chrystus malowany,

Krew z sercowéj w kielich płynie rany,

Matka Boska blada kielich trzyma,

Litosnemi pogląda oczyma

Na człowiecze boleści i grzechy,

I u syna prosi im pociechy.

Przed ten obraz poszedł Stach sierocy,

Kiedy z ciężkiéj podniósł się niemocy,

Bo wśród cierpień było mu potrzeba

Pokrzepienia i pomocy z nieba.

Więc przed Matką Boską bolejącą

Modlił się tam długo i gorąco.

Świetne dumy o szczęściu, o sławie

Na poświęceń krzyżu ukrzyżował,

Dla tych których teraz umiłował,

Mówiąc: Boże! błogosław méj sprawie!“

Potem powstał i szedł gdzie Anieli

Skromny domek za Wisłą się bieli.

Późno trochę! Jego matka biała

Na śmiertelném już łożu leżała;

W głowach stoi z gromnicą sąsiada,

Pot z niéj ściera i paciorki gada,

A Aniela ziębnące już ręce

Łez potokiem rozgrzewa mateńce.

„Matko moja — droga moja mamo!

Nie zostawiaj mnie na świecie samą!“

Woła ku niéj boleśnie, rozpacznie;

A jéj matka z bólem w twarzy bladéj

Tuli córkę swą i gadać zacznie

Słabym głosem do swojéj sąsiady:

„Miła Marto — tak do niéj mówiła,

Gdy mnie chłodna nakryje mogiła,

Nie zapomnij o méj jedynaczce

Nie zapomnij o mojéj biedaczce,

By się między ludźmi nie zmarniła.“

Na to Marta rzecze: „Święty panie!

Długoż téj méj pieczy dla niéj stanie?

Toż ja wezmę tę gołąbkę młodą,

Lecz kiedy mnie w ciasny grób zawiodą,

To zostanie znowu sama jedna

W poniewierce między ludźmi biedna.“

Konająca ustami skrzywiła,

Jakby niemi dotknęła piołunku,

I z rozpaczą bolesną mówiła:

„A więc nie ma i dla niéj ratunku!

Jakżeż usnąć mi tam cicho w dole,

Gdy na taką rzucam niedolę!“

A wtém Staszek stanął w progu chatki —

Struchlał, skoczył do łóżka swéj matki.

„Matko moja, co się z tobą stało?

Nie patrz na mnie tak bolesną twarzą,

Bo mnie łzy twe przed Bogiem oskarzą

O niewdzięczność za tę chwilę całą,

Gdym zapomniał o was, matko miła.“

„Późnoś przyszedł, chora mu mówiła,

Ale ja się nie gniewam na ciebie.“

I tuliła go mocno do siebie,

I na jego i Anielki skronie

Błogosławiąc kładła zimno dłonie.

„Matko moja, mówił Staszek daléj,

Biorąc siostrę płaczącą za ręce,

Pozwól matko, byśmy się pobrali.

Ja twéj córce oddam to w podzięce,

Coś ty dla mnie sieroty czyniła;

Kochać będę wam tego anioła,

I pracować dla niéj w pocie czoła,

By szczęśliwą twoja córka była.“

Tak on prosił; lecz siostra płacząca

Ręce swoje wyrwała z rąk jego

I w ramiona matki padła drżąca,

I stłumionym płaczem gorzko szlocha,

Mówiąc: „Nie daj, nie daj mnie za niego,

Bo wiem, matko, że on inną kocha!“

Ale zimne, martwe matki ciało

Już wyrazów córki nie słyszało,

Tylko w twarzy uśmiech jaśniał miły,

I uśmiechem tym szczęścia, wesela

Trup się zdawał mówić z za mogiły:

„A więc będzie szczęśliwą Aniela!“

Sigue explorando

Por su autor
Michał Bałucki · 70 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Cicha miłość — IVCicha miłość — Przedmowa →

Expediente

Autor
Michał Bałucki
Título
Cicha miłość — IX
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-cicha-miosc-ix--micha-baucki-e2749a
Cita recomendada
Michał Bałucki, «Cicha miłość — IX», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-cicha-miosc-ix--micha-baucki-e2749a.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.