CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaMichał Bałucki

Michał Bałucki · Modernismo

Cicha miłość — II

polaco

Była jesień smutna jako wdowa,

Wieczór blizki. Drogą do Krakowa

Szedł chłopczyna jakiś biedny, bosy;

Ciemne oczka miał i ciemne włosy,

A był w brudnéj, podartéj siermiędze.

Oj! niejednę znać wycierpiał nędzę,

Bo mu liczko zapadło, zbiedniało,

A oczęta łzawe tak nieśmiało

I po niebie i ziemi patrzyły,

Jakby one macochą mu były.

Zkądże, dokąd chłopiec młody kroczy?

Nie od szczęścia, nie od dobréj doli,

Bo za siebie nie biegną mu oczy,

Nie za szczęściem, bo idzie powoli.

Aż gdy przyszedł na wysokie wzgórze,

Stanął nagle zdziwiony wśród drogi,

I z podziwu zrobił oczy duże,

I do klęczk gięły mu się nogi;

Bo ujrzało ze wzgórza pacholę

Jak niebieska rzeka zwolna płynie,

A nad rzeką z kościołami w dole

Miasto duże — że jemu, co zgoła

Nic nie widział prócz swojego sioła,

Aż poczęło się mącić w głowinie.

Słucha mały — dzwonów choć ze dwieście

Na wieżycach huczy w oném mieście,

A słoneczko promienie tak miota

Od zachodu, że wszystko jak z złota

I ze srebra. Dwie stare mogiły

Jak piastunki miasto w sen niańczyły,

A klasztorne dwie wieżyczki białe,

Nad bielańskie lasy wybujałe,

Wyglądały niby dwaj anieli,

Co spłynęli z nieba z cichą rosą,

I w Piastowską chatę idą bieli,

I pociechę w białych skrzydłach niosą.

Tym sierotą, to był Staszek mały.

Już zciemniało i gwiazdy już tlały,

A sierota bez dachu i w biedzie

Szedł i płakał, nie wiedząc gdzie idzie.

Aż znalazła się kobieta jedna,

Co słyszała płacz dzieciny boséj,

I przyjęła w dom, choć sama biedna,

I mówiła córce jasnowłoséj:

„Będzie z niego bracieszekbraciszek dla ciebie.“

I Anielcia i Staszek maleńki

Jak dwa listki przylgnęli do siebie,

Na pociechę i radość mateńki.

Trudno było dopytać małego

Kędy domek i rodzina jego;

Mówił tylko ciągle o trumience,

Ciemnéj izbie, o zimnéj mateńce,

Że dziad jakiś, ale nie wie który,

Wiódł go ze wsi i gdzieś u figury

Rzekł mu: „Idźże teraz w świat, nieboże,

Obcy lepsi będą tobie może.“

To pamiętał i to mówił mały,

A łzy grochem po liczku kapały.

Sigue explorando

Por su autor
Michał Bałucki · 70 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Cicha miłość — ICicha miłość — III →

Expediente

Autor
Michał Bałucki
Título
Cicha miłość — II
Lengua
polaco
Época
Modernismo
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-cicha-miosc-ii--micha-baucki-f964fb
Cita recomendada
Michał Bałucki, «Cicha miłość — II», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-cicha-miosc-ii--micha-baucki-f964fb.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.