CADA PIEZA VIVE EN UNA DIRECCIÓN · NADA VIVE EN UNA SOLA SALA  

PoetósferaLa BibliotecaJan Kasprowicz

Jan Kasprowicz · Vanguardias / s. XX

Chrystus pośród swoich

polaco

VIII.

CHRYSTUS POŚRÓD SWOICH.

A gdy w ojczyźnie, między braćmi swymi,

Rozpocznie ducha otwierać źródliska

I tłum olśniewać potoki jasnymi,

Od razu rzesza, w swej zawiści nizka,

Mrok, co nie znosi, że jest nad nim zorza,

Złośliwe jady w piersi jego ciska:

»A skąd ci nasze prostować bezdroża?

Wyrzucać grzechy i wzywać pokuty?

I skąd ci naraz taka mądrość boża?

Czyś stalowemi nie pracował dłuty

Razem z swym ojcem, z tym cieślą, w warsztacie?«

I dalej mroził go ten powiew luty:

»Posłuchaj, chłystku! Patrzaliśmy na cię,

Jakoś się wspólnie z swymi braćmi chował

I z siostry swemi, na podwórku, w chacie,

Która jest niemal bez ścian i bez pował?

A jak ci dzisiaj być mistrzem?... Do ławy

Powróć ojcowskiej, boś swój krok skierował

Na tor fałszywy!... Lepszy cieśla prawy,

Niż mistrz, gdy z cieślów i gdy może głodny:

Idź, przy warsztacie szukaj sobie strawy!...«

A on, spojrzawszy na ten tłum wyrodny,

Co ma dla swoich serce, jako złomu

Kawał skalnego, odpowie, pogodny:

»Któż jest prorokiem w swoim własnym domu?

Niech słowo prawdy, jako zdrój, pociecze,

Szemrzący słodko; niech potęga gromu

Rwie się i pada na serce człowiecze:

I zdrój tu ścichnie i piorun przeminie! —

Jasne to prawo, Salomona miecze

Są tutaj zbędne!... A jednak!... Zaginie

Ród, który pluje na własne proroki!

Wznoście ołtarze, budujcie świątynie —

Ołtarze runą i świątyń wysoki

Szczyt się zapadnie, a i głaz na głazie

Nie pozostanie, tylko czarne zmroki

Zawisną ciężko nad tobą, ty płazie,

Który się czołgasz bagniskiem i jadem

Bryzgasz wokoło na święte, że w zmazie

Twej śliny kończą!... Ten król, co dyadem

Kryje w niebiosach płomienny, ołtarze

Ze swych proroków uczynił; ich śladem

Każe wam spieszyć i przy nich wam każe

Rozpalać serca, nie widząc uciechy

W nikłym odmiennych całopaleń żarze!...«

Jeśli to prawo — a prawem są grzechy,

Albowiem płyną z człowieka natury,

Którego grzesznym On stworzył; a śmiechy

Wzgardliwe z zbawców są grzechem, ponury

Wyraz mającym — poco deptać Jemu

Płazy, stworzone płazami, i mury,

Które te płazy zbudowali swemu

Stworzycielowi, szpecić ruin zielem?...

Złe wszak złe rodzi, i On równy złemu,

Bo stwórcą grzechu jest i niszczycielem!

Sigue explorando

Por su autor
Jan Kasprowicz · 360 piezas más en la casa
Dónde vive
La Biblioteca

← Chrystus (Kasprowicz, 1912) — WstępChrystus przed Piłatem →

Expediente

Autor
Jan Kasprowicz
Título
Chrystus pośród swoich
Lengua
polaco
Época
Vanguardias / s. XX
Sala
La Biblioteca
Identificador
ws-pl-chrystus-posrod-swoich--jan-kasprowicz-b876e3
Cita recomendada
Jan Kasprowicz, «Chrystus pośród swoich», Poetósfera, poetosfera.com/p/ws-pl-chrystus-posrod-swoich--jan-kasprowicz-b876e3.html

Las obras de dominio público se reproducen íntegras, con atribución y en la ortografía de su impreso. ¿Ves una errata o conoces una fuente mejor? Escríbenos desde Sobre la casa.