Umarła matka i w grób schowana,
Sieroty po niej zostały;
I przychodziły każdego rana,
I matki swojej szukały.
Żal było matce kochanych dziatek,
Dusza jej się powróciła,
A w drobnolistny wcieliwszy się kwiatek,
Mogiłę swą nim pokryła.
Poznały dzieci matkę po woni,
Poznały ją i pląsały;
A prosty kwiatek, pamiątkę po niej,
Macierzy-duszką nazwały.
Macierzy-duszko! ojczyznie miła
Prosta jak nasza ta powieść!
Dała nam ciebie stara mogiła,
Komuż winienem cię ponieść?
W skromny ja ciebie bukiet uwiążę,
Ozdobnie wstążką owinę,
Do wolnej ziemi z tobą podążę,
Gdzie masz pokrewną rodzinę.
Może się znajdzie córa matczyna,
Co woń ją twoja rozczuli;
Może i znajdziesz jakiego syna,
Co cię do serca przytuli.