Jeśli mną przepełniony świat,
Poco mi wznosisz chram?
Alboż ja jem lub piję rad?
Co z twoich ofiar mam?
Na co mi wołów mięso, krew?
Zjedz sam je lepiej wprost!
Lub twoje własne tłuszcz i krew?
Więc porzuć śmiało post.
A modły twe — błaganie łask?
Mam ścierpieć mord i łup?
A gdy się modlisz — na co wrzask
Czy-m głuchy jest jak trup?
A ręce twe, co zginasz wpół?
Wiem, że są długie zbyt.
Poco swą głowę schylasz w dół,
Czy ci za myśli wstyd?