Znalazł skarb człek bogaty, widział to ubogi;
Gdy więc bluźni opatrzność, skarży się na bogi:
Rzekł mu Jowisz: Poczekaj, co się dalej stanie.
W tem ów bogacz skończywszy skarbów odkopanie,
Przenosił je do domu, a że dźwigał w nocy,
Wpadł w chorobę z niewczasu i umarł z niemocy.
Bierz tę zdobycz, rzekł Jowisz, a nie sądź z pozoru,
Karze czasem opatrzność, gdy przyczynia zbioru.